Moja własna Liegnitz
Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 17:26:44
Manfred von Richtofen ( Czerwony Baron ) miał dwóch młodszych braci: Lothara i Bolka.
Nasz Bolek von Richthofen był ich dalekim kuzynem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-01-07 18:23 przez rroobbeerrtt945.
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 17:40:56
z tyłu Libana to chyba pozostałości CERES Maschinenfabrik A.G. vorm. Felix Hübner
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 19:54:38
Dziękuje za informacje o pokrewieństwie Richtofenów. Rzeczywiście,ja tez jestem skłonny ze te ruiny to część Ceresu.Chociaż Niemcy bardzo lubili budować fabryki blisko siebie.Widzę,ze dzisiaj na portal trafiło pana kilka porcelanek.Doskonale -legnicka historia piwa nie powinna zostać zapomniana.I wiecie co sobie dzisiaj pomyślałem? Wuppertal ma piękne rzeczy,bez dwóch zdań.Ale ja myśle,ze wielu kolekcjonerów legnicy takze ma niezłe rzeczy.Tylko,ze to wszystko leży w szafach,komodach,półkach.Po co? A w takim wirtualnym muzeum każdy może sobie pooglądać eksponaty.Tak,to piękna sprawa.
Miałem opowiadać o wojsku ale na sekundę odbiję do tego całego Ceresu Herr Hubnera.Znam to miejsce nieżle,bo obecnie funcjonują tam sklepy meblarskie.

1.Komin chyba został trochę ścięty
2,3.Fabryka Ceres
Załączniki:
1.JPG (220.4 KB)
otwórz | pobierz
2.JPG (209.1 KB)
otwórz | pobierz
3.JPG (338.2 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 20:00:20
1.Bardzo lubię takie klimaty.Niestety Legnicy wydarto przemysłowe serce....
2.Do czego służyły te drzwi?
3.Kamienice z tyłu fabryki z całym pięknem tylnej elewacji.
Załączniki:
4.JPG (238.1 KB)
otwórz | pobierz
5.JPG (342.6 KB)
otwórz | pobierz
6.JPG (277.5 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 20:10:08
Dobra,wracam do wojska.Nie zjedzcie mnie za to porównanie.Ulica Szwoleżerów.Wydaje mi się,że zołnierz wehrmachtu stoi po drugiej stronie tego budynku.Obecnie mieszczą się tam jakies biura kurierskie dlatego nie zrobiłem zdjecia z włąsciwej strony.
Teraz ten budynek to skup złomu,ciekawe do czego słuzył niemcom?
Załączniki:
zęby.jpg (75.6 KB)
otwórz | pobierz
SDC11270.JPG (309.8 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 20:37:37
1,2,3.Z boku powyższego budynku znalazłem radzieckie napisy.Generalnie byłem tam pierwszy raz w życiu.
Załączniki:
7.JPG (393.1 KB)
otwórz | pobierz
8.JPG (424.6 KB)
otwórz | pobierz
9.JPG (430.2 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 20:41:01
1.Hurtownia zamknęła mi bramę pod nosem.
2.Napisy nie są takie stare,w Lasku Złotoryskim na wielu drzewach też znajdują się takie napisy
3.Resztka potężnej bramy-jak u licha przeżyła 100 metrów od skupu złomu?
Załączniki:
10.JPG (228.8 KB)
otwórz | pobierz
11.JPG (478.2 KB)
otwórz | pobierz
12.JPG (432.8 KB)
otwórz | pobierz
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 20:50:42
Przed II wojną fabryka Ceres ,po wojnie ...... oddział Centralnego Związku Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", CZS "Samopomoc Chłopska", związek gminnych spółdzielni zaopatrzenia i zbytu założony 1948 pod nazwą Centrala Rolnicza Spółdzielni (CRS) "Samopomoc Chłopska". 1954 CRS uzyskała uprawnienia samodzielnego, centralnego związku spółdzielczego. Jej gł. osiągnięciem było zbudowanie pierwszej socjalistycznej organizacji handlu miejskiego w Polsce. Jednolita sieć spółdzielni zaopatrzenia i zbytu zrzeszona w powiatowych i wojewódzkich związkach pozwoliła na planowe organizowanie rynku wiejskiego w zakresie zaopatrzenia chłopów oraz zbytu ich produktów rolnych.

Spółdzielnia organizowała ponadto produkcję oraz usługi na rzecz gospodarstw rolnych. 1976 po połączeniu ze spółdzielczością mleczarską i ogrodniczo-pszczelarską przyjęła nazwę Centralny Związek Spółdzielni Rolniczych (CZSR) "Samopomoc Chłopska". 1981 spółdzielnie mleczarskie i ogrodniczo-pszczelarskie powołały własne centralne związki, a CZSR przemianowano na CZS "S.CH.". Na skutek jednoczesnego pełnienia przez jego prezesa funkcji wiceministra rolnictwa, związek był podporządkowany administracji państwowej. Zlikwidowany 1990 ustawą sejmu. - też CERES ale całkiem inny .
Pracowałem w latach 1977-1990 własnie w spóldzielczości,byłem częstym gościem ówczesnego WZGS-u ,mieściły się tam biura WZGS-u ,magazyny ZOAPIS -u (Zakład Obrotu Artykułami przemysłowymi i Spożywczymi -wcześniej mówiło się ce-er -es pożniej WZGS.
Przez te lata zupełnie mi do głowy nie przyszło ,że tam była fabryka ..,zresztą to był temat tabu.Klucze z tej fabryki - przedwojennej fabryki pamiętam były na wyposażeniu warsztatów w których pracowałem,były to bardzo dobre klucze .Te drzwi to winda niejednokrotnie jechałem nią na górę,do dzisiaj pamiętam tą windę ,aż ciarki przechodziły ,miała coś w sobie ...
Dzisiaj to wszelkiego rodzaju hurtownie ,magazyny -po prostu kto umiał się zakręcić znalazł swoje ..niezłe gniazdko do interesu .
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 20:54:43
1.Zbliżyłem się do wjazdu do koszar przy Kawaleryjskiej.Ciekawe co to jest? Maszt?
2.Wejscie zapewne pilnował bunkier,obecnie zasypany.W wielu miastach istnieją całe stowarzyszenia miłośników fortyfikacji-fotografują,odkopują,inwentaryzują zasypują itp.Marzy mi się coś podobnego w Legnicy.A nie tylko koparka i spychacz...
3.Wyjście z bunkra?
Załączniki:
13.JPG (780.9 KB)
otwórz | pobierz
14.JPG (304 KB)
otwórz | pobierz
15.JPG (782 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 21:15:40
Bardzo ciekawa historia.Czasami słyszę opowieści byłych pracowników rzeżni,legniczanki czy drukarni.Takie zakłady ,tyle miejsc pracy i wszystko szlag trafił.
A teraz zajmę się czymś co mnie fascynuje.W obawie przed nalotami budowano schrony przeciwlotnicze w piwnicach kamienic.
Bardzo mnie to interesuje.Moze denerwowac stan dachów,wsciekać sie na klatki schodowe,klnac patrząc na elewacje.Ale to piwnice to porażka.To jest porażka Legnicy na pełnej linii moze mało widoczna ale bardzo wazna. Inna sprawa,ze zniszczenie poniemieckiego systemu zbierającego wodę też raczej nie pomogło.Gratis rok 77.A zresztą..... Tutaj przykład
1.Tutaj stały potężne stalowe drzwi.Zgadnijcie gdzie trafiły?
2.Drzwi schronu-to jest solidność.68 lat bez jakiejkolwiek konserwacji-drzwi nadal dumnie stoją.Castorama moze się schować.
3.Była tu tabliczka Walter Klein Liegnitz.Cholerni złodzieje.
I na koniec wydaje mi sie,ze w Liegnitz produkowano masę drzwi do schronów.Nie wiem czy nie Liegnitz nie była w czołowce produkcji.Skąd ta teza? Na wielu drzwiach w całej byłej Rzeszy widać tabliczki Liegnitz.
Załączniki:
16.JPG (181.2 KB)
otwórz | pobierz
17.JPG (174.8 KB)
otwórz | pobierz
18.JPG (543.4 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 21:23:50
I jeszcze zagadka na koniec.Rozwiązanie jutro.
Załączniki:
hoffman.jpg (144.7 KB)
otwórz | pobierz
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 22:35:42
Pewnie buty :-)
Re: Moja własna Liegnitz
07 sty 2013 - 23:11:29
Daleki jestem od polityki a jednak nie wytrzymałem.W dzisiejszym Fakcie przeczytałem ,że Lech Wałęsa za wykłady w USA dostaje 100 tys.zł miesięcznie ,zresztą tyle samo Kwaśniewski .Pal licho Ameryka im płaci ,a w kraju nędza z bidą w parze idą.Do tej dwójki tylko dołączyć Leszka Balcerowicza i mamy świetne trio.Dlaczego Balcerowicza bo przecież od niego zaczęła się ta tragedia narodowa, bo inaczej tego nie można nazwać.Konsensus Waszyngtoński mu się zamarzył i zreformował polską gospodarkę doprowadzając do stanu jaki mamy,dzięki Lechowi Wałęsie bo go do korytka.... przygarnął , a i Kwaśniewski zrobił co do niego należało-taki okrąglutki stolik - i dalej potoczyło się to koło i toczy......a teraz bida i kryzys niedługo nawet w Chinach nie będzie za co kupić ,bo tam coraz drożej,Ameryka już nie pomoże bo długi ma coraz większe przyjdzie chyba znowu Ruskich o pomoc prosić, tu wszystkie garnizony,lotniska rozszabrowne,bunkry pozasypywane bida ,Panie ,bida -na drzwiach od stodoły trzeba latać a takie ładne Migi były ...oj co to będzie,co to będzie ?
Kawaleryjska -bunkry tam były pamiętam ,ale jakie bunkry były i są przy SP nr 6 naprzeciw Lidla ,a jakie w parku ,wszędzie bunkry widzę i tym wesołym akcentem ...czas chyba jednak do moich porcelanek-chociaż pamiętam gdzie obok bunkra jest ich sporo na terenie dużej hurtownii materiałow budowlanych ...czekam na wiosnę !!!!!!!!
Re: Moja własna Liegnitz
08 sty 2013 - 11:48:10
Te drzwi na ścianie budynku Ceresu to resztki windy towarowej zewnętrznej. Niestety była stalowa i można było za nią dostać dużo wina. Sami rozumiecie..... Szkoda tylko że nie wyrwano tych drzwi. Można było przecież zasłonić dziury dyktą a nastrój byłby lepszy, jeszcze ze dwa dni.
Te napisy na cegłach to napisy rezerwistów. Nasi pisali DDC (dni do cywila). Np. 245DDC znaczyło, że tyle dni trzeba jeszcze odsłużyć. Oprócz tego pisano często miasto pochodzenia oraz lata służby i czas poboru np. Legnica Wiosna 89-91. Bywały różne kombinacje tych słów. Ta sama zasada obowiązywała w Armii Radzieckiej, tylko po rosyjsku brzmiało to DMB (w skrócie: dembel od demobilizacja). Pisane oczywiście cyrylicą. Zawsze myślałem,że wszyscy to wiedzą, ale lata lecą a poboru już dawno nie ma.
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
08 sty 2013 - 13:02:57
Buty? Czemu akurat buty? Nigdy w życiu nie widziałem butów z Liegnitz.Kiedyś oglądałem jedynie dwa kapelusze z Liegnitz.Jeden z nich był podobny do tego co jest na portalu.Hmm a co do reform Balcerowicza i poboru to też rzeczy mnie ominęły stety czy niestety.
Uważam,ze w naszym pięknym mieście dzieje się wiele dziwnych rzeczy.Przyzwoity człowiek nie powinien przechodzić obojętnie.
Opowiem Wam pewną historię zapewne nudną: podczas rewitalizacji Zakaczawia wymieniono całą stolarkę okienną.Te okna jak wiadomo stare, poniemiecki szmelc dla niektórych.Ale nie dla mnie.Niektóre z tych okien były bardzo piękne,szprosy(czy jak to się tam nazywa) w kształcie greckich kolumn,unikalny system zamykania.Wiem bo moja szanowna babcia ma w kamienicy takie okna.
Po remoncie obok śmietników stała potężna sterta okien.I ja nie mam nic przeciwko-wiadomo stare zastępuje nowe.Ale czy nie można było przynajmniej zrobić dokumentacji najciekawszych okien? Często jedyne zachowane unikalne okno,modernistyczne czy secesyjne znika z budynku.Wystarczy tylko zrobić zdjęcie-czy to naprawdę jest taki problem dla konserwatorków?
I kolejna sprawa-piece.Niektóre z legnickich pieców to prawdziwe perełki.Kiedy burzono kuźnie Binasta przechodziłem akurat obok.
Zobaczyłem w kupie gruzu ładne,secesyjne kafle.Zapytałem budowlańca czy nie było ładnych drzwiczek? Budowlaniec odparł-Były ale(tutaj potoczna nazwa atrybutu męskości ) je strzelił.A legnickich drzwiczek nie ma raczej zbyt dużo.Często pojedyncza sztuka to jedyna pozostałość po całej przedwojennej firmie.Koniec opowieści.Niestety,paskudna pogoda przeszkadza mi robić zdjecia,wiec będzie mała przerwa techniczna.Ale spokojna głowa-wiem już co powinno Was zainteresowac.Zajmę się Liegnitz 1945,znikajacym modernizmem i całą masą niespodzianek.A teraz rozwiązanie wczorajszej zagadki.Generalnie to była dosyć głupia zagadka,no chyba ,ze ktoś ma adresbuch.Otoż wczoraj kupiłem dzwonek z firmy Hoffmana(nie to nie ten z ,,Potopu''
Patrzcie i podziwiajcie(chociaz w sumie nie ma czego).W każdym razie Breslauerplatz brzmi dumnie.Kombajn nie uszanował starej Legnicy,gratis kopacz poczęstował przypadkiem szpadlem dzwonek.Całe szczęście,ze przedwojenne legnickie wyroby były solidne.Jakie miłe przeciwieństwo dla współczesnej chińskiej tandety.Mam nadzieję,ze nie usnęliście z nudów podczas czytanie.
Załączniki:
hoffmann.JPG (243.5 KB)
otwórz | pobierz
hoffamn.JPG (146.6 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
08 sty 2013 - 13:31:18
I teraz kolejna zagadka.Kojarzycie coś takiego jak dom strzelecki w legnickim parku? Otoż frapuje mnie pewna rzecz.Po polowaniach i kilkugodzinnym bieganiu po lesie Niemcy zapewne musieli być bardzo głodni.A wiec idąc tym tropem musieli mieć tam porcelanową zastawę,widelce,łyżki noże itp.Pomijam to,ze ten cały Dom był podobno ulubionym miejscem rozrywki liegnitzanerów.Czterokrotnie miałem okazję w życiu nabyć widelce z tego domu.na każdym łyżce czy widelcu po prostu wybite Schiessenhaus Liegnitz.Nie kupiłem bo mnie to wtedy nie interesowało.Ale gdzie wywiało calą porcelanę? Przypuszczam,ze to były bardzo ładne rzeczy.I teraz zagadka.Czy widzieliście w życiu jakąś porcelanę z Domu Strzeleckiego?
Może jest coś w Wuppertalu? A może macie coś w szufladzie?Rozwiązanie zagadki jak zwykle jutro.
Załączniki:
domstrzelecki.jpg (59.6 KB)
otwórz | pobierz
Re: Moja własna Liegnitz
08 sty 2013 - 22:24:50
Mi się dzwonek podoba, super fant.
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 15:58:08
Cieszę się,mi również się podoba.A teraz pora zrealizować swoje obietnice.Na początek z okna kolejowego budynku zniknęły modernistyczne kraty.Niestety mam tylko jedno fatalne zdjęcie. Szkoda,bo dla mnie kraty były bardzo ładne.Jak zwykle wszystko do huty-zdążyłem się przyzwyczaić.
Załączniki:
kraty.JPG (188.2 KB)
otwórz | pobierz
kraty2.JPG (214.5 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 16:01:24
1.Jeżeli potrzebujecie trochę kostki polecam magazyny Kartuska.Dobra poniemiecka kostka w sam raz dla waszego ogrodu.
2.Była bocznica-ciekawe kiedy zostanie wycięta?
3.Most-mądre rzeczy o nim na portalu.
Załączniki:
kostka.JPG (410.1 KB)
otwórz | pobierz
bocznica.JPG (377.7 KB)
otwórz | pobierz
most.JPG (222 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 16:37:53
1.Mleczarnia z daleka
2.Pamietam,ze kiedyś widziałem bunkry w tej okolicy.Jeden bodajze został wyburzony w ostatnich latach.A tutaj dwa-wiedziałem,ze gdzieś są.Liegnitz 1945 proszę bardzo.
3.Bardzo miły widoczek na miasto.
Załączniki:
mleczarnia.JPG (218.1 KB)
otwórz | pobierz
bunkry.JPG (361.2 KB)
otwórz | pobierz
miły.JPG (201.3 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 16:52:31
Chodząc tak rano po błocie zastanawiałem się czy mi odbiło mi tylko troszkę czy też zupełnie.Nie mam co robić to zachciało mi się Liegnitz.,,Szumią nam w głowie słowa piosenki''- mi już nie szumią tylko drą się jak trąby jerychońskie.Ech...

1.Wiadukt-stara,pruska robota.
2.Most-czuję do niego sympatię.Przemysłowa Liegnitz-kupuję to.
3.Slady Liegnitz-resztki napisów.Skrzyżowanie Dmowskiego z Łąkową
Załączniki:
wiadukt.JPG (310.5 KB)
otwórz | pobierz
most1.JPG (247.1 KB)
otwórz | pobierz
naspis.JPG (309.8 KB)
otwórz | pobierz
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 16:59:40
Te kraty to faktycznie modernizm, ale niestety późnogierkowski a może nawet jaruzelski. Było to dzieło lokanego spawacza kolejowego i chyba dobrze że zniknęło.
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 17:02:36
1.Resztki kina ,,Kolejarz'' Wrócę tam niedługo ale muszę mieć jakieś towarzystwo.
2.I kino w całej okazałości.Legnica nie ma szczęścia ani do kuzni ani do kin.,,Bałtyk''-wyburzony,,,Ognisko'' się sypie ,,Kolejarz też''
Legnica z nią zawsze po drodze! Chciałem napisać genialny felieton jak uzdrowić legnicki budżet. Chodził mi tez po głowie artykuł ,,ulica Środkowa-droga do nikąd'' ale nie opublikuje bo obiecałem mniej polityki.Jak tu w tym mieście nie być pesymistą?
Załączniki:
kino.JPG (411.1 KB)
otwórz | pobierz
kono1.JPG (354.3 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 17:16:39
1.A wiec krata wprowadziła mnie w błąd.Dziwne-przysiągłbym,ze widziałem prawie identyczne w modernistycznych domkach.Do modernizmu kiedyś wrócę.Teraz jednak przygnębiający widok-czyli Mleczarnia w całej okazałosci.
2.Dawniej zakład pełen ludzi,dziś ruiny są schroniskiem kota.Pomyślałem sobie z głupia frant,ze przydałoby mi się ..trochę mleka.
3.Po rozbiórce zapomniano o jednym szczególe-zapomniano o gruzie-???? No i jeszcze drobiazg komin.Stoi jak wyrzut sumienia.
Załączniki:
porazka.JPG (430.6 KB)
otwórz | pobierz
porazka2.JPG (446.2 KB)
otwórz | pobierz
porazka3.JPG (325.1 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 17:21:30
1,2-komentarz zostawiam Wam.
3.Na tej kamienicy chyba czegoś brakuje? Tylko czego?
Załączniki:
porazka4.JPG (238 KB)
otwórz | pobierz
porazka5.JPG (307.7 KB)
otwórz | pobierz
karrtuska.JPG (451 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 17:41:48
To już przeszłość.Nie ma co płakać nad rozlaną mleczarnią.Szkoda mi tylko cholernie tego budynku.Czas to największy wróg budynków i ....ludzi.Zdaję sobie sprawę,że historia z mojego punktu widzenia jest zapewne dziwna.I mało profesjonalna-ciągle znaki zapytania,jakieś kraty mi się merdają,modernizm chrzani się z secesją-ogólnie cuda i dziwy.Niestety nie nazywam się Leonardo da Vinci tylko Krzysztof Kozłowski.Jednakże-ten zbiór fotografii jest dokumentem, pokazującym moje miasto rodzinne, Legnicę,jaka jest za mojej kadencji i nie powinna nigdy popaść w zapomnienie!-tu trochę przerobiłem mądrości pana Kudoweha z ksiazki ,,Legnica jaka była'' -sic. A teraz die alte Liegnitz musi ustąpić miejsca pokerowi.Zegna się z Państwem Kosa25.
Ps.Zagadka ciągle nierozwiązana-za kilka godzin wyniki
Załączniki:
mlecaarnia1.JPG (296.3 KB)
otwórz | pobierz
mleczarnia2.JPG (364.1 KB)
otwórz | pobierz
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 19:05:00
ja też mam zagadkę, rozwiązania której nie musicie wyczekiwać do jutra...
Co tam porcelana, zastawy i sztućce, jak się jest głodnym. Co jest w takiej chwili najważniejsze?
No co? No...
ŻAREŁKO :)
Klikajcie więc w pikczer, a oblizujcie się i przełykajcie ślinkę, haha

pozdrowienia dla Stwórców Strony



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-01-09 19:06 przez metnager.
Załączniki:
Menu_Schiesshaus2.JPG (107.3 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
09 sty 2013 - 22:05:17
Ciekawe menu,fajna legnicka ciekawostka.Ja zrewanżuję się talerzykiem z którego jedzono te potrawy.
Załączniki:
1.JPG (224.2 KB)
otwórz | pobierz
2.JPG (204.4 KB)
otwórz | pobierz
3.JPG (165.4 KB)
otwórz | pobierz
Anonimowy użytkownik
Re: Moja własna Liegnitz
10 sty 2013 - 17:56:37
Widzę,że mój skromny wątek staje się chyba źródłem inspiracji.I bardzo dobrze! Wydaje mi się jednak,ze w opisie zaszła pewna nieścisłość- ,,Po oczyszczeniu ściany z resztek starej farby''-czy to przypadkiem nie odpadło samo? Czy ktoś naprawdę czyścił ścianę aby odsłonić malowidło? Nie powinno być raczej odpadniecie starej powłoki odsłoniło itd.? Szkoda,ze portal jest taki ,,młody''
Ile takich rodzynków przepadło przy budowie TBS-ów na Złotoryjskiej.....

Ps.Chwała Bogu,ze na stronie Pana Lucjana można obejrzeć utracone malowidła z koszar.Szkoda,ze nie był Pan w środku. Tyle napisów radzieckich.A jaki kantyna oficerska miała sufit....
Re: Moja własna Liegnitz
10 sty 2013 - 19:36:05
Panie Kosa
dotarliśmy tam przed Pana wątkiem i sami zeskrobaliśmy tę ścianę.
"Młody" Portal
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Liegnitz.pl  ][  Kontakt  ][  Regulamin  ][  strona główna forum  ]