<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
    <channel>
        <title>Forum Liegnitz.pl - Historia miasta</title>
        <description>Forum poświęcone historii Legnicy</description>
        <link>http://www.liegnitz.pl/forum/list.php?2</link>
        <lastBuildDate>Sat, 11 Jul 2026 04:53:33 +0200</lastBuildDate>
        <generator>Phorum 5.2.18</generator>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4993,4993#msg-4993</guid>
            <title>Sztuka cmentarna (8 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4993,4993#msg-4993</link>
            <description><![CDATA[ Przedstawiam pewien artykuł o sztuce cmentarnej .Właściwie chodzi o rodzaj ogrodnictwa i artystycznego podejścia do wyglądu cmentarza. Jest to niemiecki artykuł pana Zygfryda Brauna przetłumaczony przeze mnie za pomocą różnego rodzaju translatorów. Proszę więc o wyjątkową wyrozumiałość. Gdyby ktoś chciał poprawić tekst to bardzo proszę .]]></description>
            <dc:creator>Kefir</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Fri, 18 Nov 2022 04:56:19 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4978,4978#msg-4978</guid>
            <title>Kolej (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4978,4978#msg-4978</link>
            <description><![CDATA[ Znalazłem fajny artykuł przedstawiający pokrótce dzieje  połączenia Berlin - Wrocław.]]></description>
            <dc:creator>Kefir</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Mon, 14 Jan 2019 12:47:24 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4709,4709#msg-4709</guid>
            <title>Identyfikacja zdjęcia wojskowego. Regiment? (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4709,4709#msg-4709</link>
            <description><![CDATA[ Witam,<br />
<br />
zarejestrowałem się na forum, by prosić o pomoc w identyfikacji zdjęcia jakie posiadam. Chciałbym je sprzedać &quot;świadomie&quot;.<br />
<br />
Dziękuję za informację.<br />
<br />
Pozdrawiam Forumowiczów]]></description>
            <dc:creator>apze</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Tue, 02 May 2017 19:45:34 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4705,4705#msg-4705</guid>
            <title>Wspomnienia Stanisława Grunta (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4705,4705#msg-4705</link>
            <description><![CDATA[ Witam,<br />
<br />
poszukuje wspomnień Stanisława Grunta, dot. powojennej komunikacji tramwajowej w Legnicy i nie tylko. Urywki jego wspominek przewijają się w różnych opracowaniach. Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.]]></description>
            <dc:creator>Marek.Żak</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Mon, 27 Feb 2017 00:03:56 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4684,4684#msg-4684</guid>
            <title>Marka z nazwiskiem (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4684,4684#msg-4684</link>
            <description><![CDATA[ Witam<br />
<br />
Jak wyżej w tytule, pierwsza litera imienia z nazwiskiem.<br />
Średnica ok 40 mm.<br />
Drugi wers awersu nazwa miasta.<br />
Rewers czysty bez opisów.<br />
<br />
<img src="http://zmniejszacz.pl/zdjecie/519/6619821_IMG_4426.JPG" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
<img src="http://zmniejszacz.pl/zdjecie/519/6619822_IMG_4427.JPG" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
Proszę o podpowiedzi.]]></description>
            <dc:creator>Santino</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sat, 12 Nov 2016 02:16:55 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4651,4651#msg-4651</guid>
            <title>Odznaka (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4651,4651#msg-4651</link>
            <description><![CDATA[ Proszę o identyfikację odznaki:<br />
<br />
<img src="http://zmniejszacz.pl/zdjecie/463/5720962_DSC_3453.JPG" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
<img src="http://zmniejszacz.pl/zdjecie/463/5720974_DSC_3453.JPG" class="bbcode" border="0" /><br />
<br />
Pozdrawiam i proszę o podpowiedzi.]]></description>
            <dc:creator>Santino</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sun, 31 Jul 2016 00:52:13 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4646,4646#msg-4646</guid>
            <title>Psi numerek? (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4646,4646#msg-4646</link>
            <description><![CDATA[ Witam<br />
<br />
mój pierwszy wątek więc miło Wszystkich witam.<br />
Lubię historię Legnicy i lubię ją odkrywać.<br />
Wpadła mi w ręce taka blaszka.<br />
Postanowiłem z Waszą pomocą zidentyfikować znalezisko.<br />
Blaszka cienka wytłoczona dookoła napisem który <br />
mogłem źle odczytać:<br />
<br />
PAUL NICOLAI JUWELIER in LIEGNITZ<br />
Imię nazwisko, zawód i miejsce zamieszkania.<br />
<br />
Środek blaszki to tarcza z cyfrą 67<br />
<br />
Pierwsza myśl jaka mnie naszła to psi numer ale tam zazwyczaj był rok rejestracji.<br />
Proszę o Wasze opinie.]]></description>
            <dc:creator>Santino</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Thu, 21 Jul 2016 20:13:25 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4643,4643#msg-4643</guid>
            <title>francuski więźniów (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4643,4643#msg-4643</link>
            <description><![CDATA[ Mój dziadek 5 lat pozostawał uwięziony w Stalagu VIII C-AK 1501. Początek w lutym 1945 roku mieścił się &quot;Blücher kawę.&quot; Ktoś mi o tym epizodzie w swoim życiu?]]></description>
            <dc:creator>escudier</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Tue, 14 Jun 2016 17:59:44 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4631,4631#msg-4631</guid>
            <title>poradzieckie koszary (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4631,4631#msg-4631</link>
            <description><![CDATA[ wyrył na belce radziecki żołnierz ile dni ma do cywila,ciekawe czy jeszcze żyje gdzies,koszary na złotoryjskiej za laskiem]]></description>
            <dc:creator>rysio</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Wed, 27 Apr 2016 19:27:07 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4579,4579#msg-4579</guid>
            <title>Potrzebna pomoc. Zdjęcia minitarne. (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4579,4579#msg-4579</link>
            <description><![CDATA[ Witam! W związku z przygotowywaniem do wydania książki o zdobyciu Legnicy - zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc. Poszukujemy zdjęć o charakterze militarnym. Interesują nas okopy, schrony, wykopki militariów itd. Legnica i najbliższe okolice. Kontakt na priva.]]></description>
            <dc:creator>Robi</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Tue, 12 Jan 2016 21:25:03 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4560,4560#msg-4560</guid>
            <title>Legnica - historia alternatywna po 1945 r. (11 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4560,4560#msg-4560</link>
            <description><![CDATA[ Na forum posucha, więc stąd mój pomysł na wątek, który zakiełkował podczas legnickich dyskusji na forum SSC. Mianowicie proponuję dyskusję na temat alternatywnej historii miasta Legnica w dwóch odsłonach:<br />
1. Legnica nadal jako Liegnitz - czyli Dolny Śląsk pozostał przy państwie Niemieckim (mniej ciekawa odsłona).<br />
2. Legnica w 1945 r. została zdobyta przez Armię Czerwoną, ale ta poszła dalej z frontem bez podpalania legnickich zabytków i kamienic i Legnica &quot;od razu&quot; była Polska. Wojska Radzieckie nie zostały w naszym mieście na kolejnych blisko 50 lat. Nie wyburzono staromiejskiej zabudowy, nie zlikwidowano w Legnicy tramwajów itd. Czyli to co najciekawsze <br />
<br />
Zapraszam do udziału w dyskusji jak Legnica jako miasto nie zniszczone i nie dotknięte durnymi PeeReLowskimi decyzjami prezentowałoby się dzisiaj. jakie były by jego atuty, gdzie powstałyby nowe dzielnice mieszkaniowe, itd. itp. <br />
<br />
Odnoszę wrażenie, że przeciętni Legniczanie (nie pasjonaci) nie czują się dumni ze swego miasta. Zazwyczaj pomijają wartość i dziedzictwo tego miasta jakie przypadło nam w udziale w 1945 r. Dodatkowo nie przyjmują do świadomości faktu, że my jako Polacy jesteśmy winni tak głupi decyzjom jak wyburzenie staromiejskiej zabudowy czy likwidacja tramwwajów w Legnicy - upatrując win u wszystkich innych wokół, tylko nie u siebie... Pominę kwestię, że &quot;rozbudowa&quot; miasta po 1945 r. nie dała temu miastu żadnego znaczącego budynku, który mógłby zostać uznany za prawdziwą ikonę architektury...<br />
<br />
Tyle tytułem wstępu - są chętni do podzielenia się swoimi refleksjami jak mogła potoczyć się alternatywna historia Legnicy po 1945 r.?]]></description>
            <dc:creator>filosss</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Mon, 22 May 2017 09:16:44 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4547,4547#msg-4547</guid>
            <title>Jerzy Roliński &quot;Szkoła Oficerska KBW w Legnicy (1945—1966)&quot; (4 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4547,4547#msg-4547</link>
            <description><![CDATA[ czy mógłbym prosić Państwa o przesłanie artykułu Jerzego Rolińskiego &quot;Szkoła Oficerska KBW w Legnicy (1945—1966)&quot;, który znalazł się w tomie V Szkiców Legnickich? Niestety nigdzie w internecie nie mogę zakupić ww. tomu.<br />
<br />
Czy może mają Państwo jakieś inne źródła dotyczące funkcjonowania KBW w Legnicy, w szczególności prowadzenia akcji przesiedlania Niemców w latach 1945-1946.<br />
Mój e-mail: <a href="mailto:&#115;&#101;&#108;&#119;&#97;&#64;&#111;&#50;&#46;&#112;&#108;">&#115;&#101;&#108;&#119;&#97;&#64;&#111;&#50;&#46;&#112;&#108;</a>]]></description>
            <dc:creator>Piotrek1918</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Wed, 07 Oct 2015 22:08:03 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4462,4462#msg-4462</guid>
            <title>Pomnik Dawnych-Legniczan a Pomnik Legniczan-Sybiraków (33 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4462,4462#msg-4462</link>
            <description><![CDATA[ Przyszła mi niedawno do głowy jedna rzecz. <br />
<br />
Ruszyły jakiś czas temu w Legnicy prace nad pomnikiem, mającym uczcić pamięć tych legniczan, którzy opuścili swoje domy na dawnych Kresach, przeszli przez Golgotę Syberii i osiedli ostatecznie w Legnicy. Osobiście nie jestem w żaden sposób związany z tą częścią legniczan, ani z samym etosem Syberii czy Kresów, ale rozumiem i akceptuję zasadność stawiania takiego rodzaju pomników.<br />
<br />
Zastanawiam sie tylko, czy my - legniczanie - nie powinniśmy też uczcić w jakiś sposób tych legniczan, którzy po 1945 r. opuścili na zawsze swoje (i nasze) miasto? Często przeżywając straszliwą gehennę podczas zimowej ucieczki z Liegnitz. Czy nie powinniśmy uczcić pamięci tych ludzi, w czyich domach często mieszkamy do dzisiaj? Czy nie należy się jakiś dowód pamięci tym ludziom, którzy zbudowali miasto, w którym przyszło nam po 1945 r. żyć? W końcu i oni i my jesteśmy Legniczanami. Łączy nas bardzo wiele.<br />
<br />
Jeżeli zasadnym jest stawianie w Legnicy pomnika tym, których wysiedlono ze Stanisławowa, czy Lwowa, czy nie byłoby zasadne wznieść w Legnicy pomnika tym ludziom, których wysiedlono z samej Legnicy. <br />
<br />
Czy obok Pomnika Sybiraka-Legniczanina, nie można by wznieść w naszym mieście Pomnika Dawnego Legniczanina?]]></description>
            <dc:creator>septemberlicht</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Tue, 02 May 2017 20:02:40 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4418,4418#msg-4418</guid>
            <title>Legnica  luty 45 (8 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4418,4418#msg-4418</link>
            <description><![CDATA[ Witam!<br />
W trakcie zbierania materiałów dotyczących walk w Legnicy natrafiłem na fakt użycia &quot;samobieżnego działka 2 cm&quot; - być może to Flakpanzer 38(t) Gepard (Sd.Kfz.140) lub jakiejś samoróbki ? Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów natknąl się na podobne informacje lub materialne ślady (łuski). Przy wsparciu tego działka najprawdopodobniej oczyszczano z Rosjan centrum miasta (rejon poczty i dworca) oraz Park Miejski.<br />
Pozdr.]]></description>
            <dc:creator>Robi</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sun, 11 Aug 2019 19:23:32 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4402,4402#msg-4402</guid>
            <title>Palmiarnia (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4402,4402#msg-4402</link>
            <description><![CDATA[ Na szczególną uwagę i troskę Legniczan zasługuje Legnicka Palmiarnia [LP] ze względu na wielkie walory nie tylko turystyczne ale i edukacyjne, a przede wszystkim botaniczne.  LP to jeden z osobliwych obiektów  w naszym kraju, który prezentuje kunszt  19-wiecznej techniki i architektury, a także szeroki wachlarz zgromadzonych i niezwykle ciekawych roślin tropikalnych. Należy chylić głowę przed pomysłodawcami, twórcami oraz pierwszymi inwestorami LP, którzy nie szczędząc sił i środków finansowych odważyli się zafundować mieszkańcom Legnicy, ten oryginalny obiekt. Odwiedzając  systematycznie LP nie trudno zauważyć, że powoli zatraca ona swój  wyjątkowy i osobliwy, bo cieplarniany charakter stając się pospolitym miejscem spacerowym.  Nie jest mi łatwo pogodzić się z tym, aby  cenne i trudne w utrzymaniu rośliny tropikalne poddawane były  okazjonalnie  upiększaniu  sztucznymi Mikołajami i  bożonarodzeniowymi świecidełkami. LP to przecież osobliwe mikro środowisko, które powinno spełniać określone kryteria cieplarniane i wilgotnościowe, aby zapewniać  dobrostan zgromadzonych tam wyjątkowych roślin. Dyrekcja LP  planując zatem każdą  techniczną ingerencją w to mikro środowisko powinna mieć świadomość celowości i skutków takiego postępowania. Ryby i rośliny głosu nie mają i trudno z ich strony nasłuchiwać skarg, ale raz zapoczątkowane i  niekorzystne zmiany  w tym środowisku trudne będą do naprawienia. Sama opieka administracyjna nad techniczną stroną LP jest chyba niewystarczająca dla zapewnienia i utrzymania dobrostanu roślin tropikalnych w LP.]]></description>
            <dc:creator>legnicki</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Fri, 30 Jan 2015 22:15:04 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4401,4401#msg-4401</guid>
            <title>Palmiarnia (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4401,4401#msg-4401</link>
            <description><![CDATA[ Na szczególną uwagę i troskę Legniczan zasługuje Legnicka Palmiarnia [LP] ze względu na wielkie walory nie tylko turystyczne ale i edukacyjne.  LP to jeden z niewielu  osobliwych obiektów tego typu w naszym kraju, który prezentuje kunszt  19-wiecznej techniki i architektury, a także szeroki wachlarz zgromadzonych, niezwykle ciekawych roślin tropikalnych. Należy chylić głowę przed pomysłodawcami, twórcami oraz pierwszymi inwestorami LP, którzy nie szczędząc sił i środków finansowych odważyli się zafundować mieszkańcom Legnicy, tak oryginalny obiekt.]]></description>
            <dc:creator>legnicki</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Fri, 30 Jan 2015 22:15:04 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4266,4266#msg-4266</guid>
            <title>Pytanie o rzeźbę Otto Pilza (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4266,4266#msg-4266</link>
            <description><![CDATA[ Czy Państwo wiedzą, co się stało z rzeżbą &quot;Leopardy na czatach&quot;? Stała przed dworcem i chyba widziałam ją w parku (oczywiście na zdjęciu), pewnie przetopiona - znając życie, ech...Pozdrawiam]]></description>
            <dc:creator>Renka</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Mon, 21 Jul 2014 20:14:49 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4258,4258#msg-4258</guid>
            <title>Poszukiwania (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4258,4258#msg-4258</link>
            <description><![CDATA[ Szanowni Państwo, mam na imię Marek i jestem mieszkańcem Myślenic w województwie małopolskim. Moja obecność tutaj nie jest jednak przypadkowa gdyż mam do Was ogromną prośbę jako kolega po fachu :-), czyli miłośnik historii. Otóż szukam śladów mojego wujka Stefana Stoszka, który po wojnie przybył z Myślenic do Legnicy i spoczywa na legnickim cmentarzu. W końcówce lat 90-tych w Myślenicach, odwiedzili mnie jego bliscy z Legnicy, ale niestety ślad się urwał. Wujek zmarł w roku 88 lub 89 i wtedy byłem w Legnicy na pogrzebie. Jeżeli macie jakieś wskazówki o które mógłbym się zaczepić to będę wdzięczny i proszę o info <a href="mailto:&#115;&#116;&#111;&#109;&#97;&#114;&#54;&#56;&#64;&#111;&#50;&#46;&#112;&#108;">&#115;&#116;&#111;&#109;&#97;&#114;&#54;&#56;&#64;&#111;&#50;&#46;&#112;&#108;</a> Pozdrawiam Marek]]></description>
            <dc:creator>Marek</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Tue, 11 Nov 2014 19:45:11 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4166,4166#msg-4166</guid>
            <title>Żydzi w Legnicy (5 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4166,4166#msg-4166</link>
            <description><![CDATA[ Witam!<br />
Szukam informacji na temat Żydów w Legnicy. Mianowicie kiedy się pojawili, gdzie przede wszystkim mieszkali ( ulica, dzielnica żydowska? ), ich zawody, jak się ubierali, jaki był stosunek reszty mieszkańców do nich. Czy są jeszcze budynki, w których mieszkali, a jeśli tak, to czy widać, że mieszkała, pracowała tam ludność żydowska? Czy znacie może żydowskie nazwy budynków, sklepów, ulic itp? Gdzie w Legnicy były ważne dla Żydów instytucje i miejsca ( synagogi, mykwy, domy modlitw )?<br />
Z góry dziękuję :)<br />
P.S. Chodzi mi o okres przedwojenny, wojenny i powojenny. Gdyby ktoś jeszcze miał zdjęcia związane z ludnością żydowską w Legnicy, to byłabym bardzo wdzięczna za zeskanowanie :)))]]></description>
            <dc:creator>Hancho</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sun, 04 Mar 2018 15:28:03 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4103,4103#msg-4103</guid>
            <title>Legnickie lwy (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4103,4103#msg-4103</link>
            <description><![CDATA[ Witam. Widziałam już na tym forum wątek dotyczący lwów w legnickiej architekturze. Jest to temat projektu, który właśnie realizuję w szkole. Byłabym bardzo wdzięczna o podanie konkretnych lokalizacji, gdzie mogę znaleźć rzeźby i inne formy lwów. Z góry dziękuję :)]]></description>
            <dc:creator>destroyer</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sun, 09 Feb 2014 20:58:48 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4085,4085#msg-4085</guid>
            <title>Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej a nasza Legnica (14 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,4085,4085#msg-4085</link>
            <description><![CDATA[ Nie wiem gdzie się wkleić , więc wklejam się tu. Mam nadzieję, że przy okazji nie łamię żadnych wewnętrznych regulaminów. <br />
<br />
W czym rzecz. Od paru miesięcy działa we Wrocławiu koło Stowarzyszenia Osób Narodowości Sląskiej.  Wbrew temu, co czasem pisze się o SONŚ w mediach, to organizacja, która ma bardzo otwarty charakter i - jak mi sie wydaje - profil działania bliski wielu użytkownikom tego portalu. Pozwolę sobie zacytować część statutu SONŚ dotyczącą jego celów działania:<br />
<br />
&quot;Celem Stowarzyszenia jest:<br />
1. Rozbudzanie i ugruntowywanie świadomości narodowej Ślązaków.<br />
2. Odrodzenie kultury śląskiej.<br />
3. Propagowanie wiedzy o Śląsku.<br />
4. Kształtowanie i rozwijanie wśród ludności Śląska aktywnej postawy obywatelskiej, sprzyjającej<br />
powstaniu poczucia pełnego włodarzenia i współodpowiedzialności za swoją ojczyznę.<br />
5. Współuczestniczenie we współczesnej integracji wszystkich zamieszkujących Śląsk grup ludności.<br />
6. Podtrzymywanie kontaktów kulturowych między Ślązakami bez względu na miejsce zamieszkania oraz<br />
pomoc osobom chętnym do powrotów z emigracji zarobkowej. <br />
7. Promocja i kształtowanie pozytywnego wizerunku Śląska i Ślązaków.<br />
8. Dbanie o zachowanie materialnego i duchowego dziedzictwa Śląska.&quot;<br />
<br />
Myślę, że pod zdecydowaną większościa wymienionych punktów większość z nas może się podpisać rękami i nogami, bez zastanowienia. Mam świadomość, ze kontrowersje może w zasadzie budzić tylko pkt. 1. Ale po głębszym zastanowieniu i przy odrobinie dobrej woli, można - w moim przekonaniu - przyjąć go z pełnym zrozumieniem i akceptacją. Dzisiaj tożsamość narodowa często ma charakter wielopłaszczyznowy, a granice pomiędzy takimi kategoriami jak naród są płynne. Bycie Ślązakiem nie wyklucza bycia Polakiem, jedno z drugim nie musi być sprzeczne. W SONŚ Wrocław przeważają zresztą tacy Polako-Ślązacy.<br />
<br />
Gdyby więc ktoś był zainteresowany działaniami SONŚ Wrocław proszę o priv, względnie proszę o kontakt ze stroną wrocławskiego koła na facebooku: &quot;Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej - koło Wrocław&quot;. Więcej informacji o SONŚ na ich stronie slonzoki.org i na stronie facebooka &quot;Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej - koło Opole&quot;. <br />
<br />
Myślę, że można zrealizować wiele fajnych pomysłów służących Legnicy właśnie w ramach struktur tego stowarzyszenia.]]></description>
            <dc:creator>septemberlicht</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Fri, 13 Jan 2017 08:58:18 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3598,3598#msg-3598</guid>
            <title>Bolszewicy znów wracają do Legnicy (14 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3598,3598#msg-3598</link>
            <description><![CDATA[ Bolszewicy znów wracają do Legnicy<br />
<br />
Dziwne,ze jeszcze nikt nie napisał na ten temat.Jak ćwierkają wróbelki Legnica stanie się od jutra BARDZO <br />
WAŻNYM miejscem.Miejscem pojednania,otwartości polsko-rosyjskiej itp.itd.Co do  tego przedziwnego święta mam bardzo mieszane uczucia.Konferencja naukowa-świetnie,filmy,materiały edukacyjne -super.<br />
Nie podoba mi się natomiast próba relatywizacji totalitaryzmu.Nie podoba mi się pompa i sztuczna rozdmuchana patetyczność.Ale jest znacznie gorszego -zespół Leningrad.,,Artyści'' zagrają w najbliższą niedzielę w legnickim parku.Z czym kojarzy mi się słowo Leningrad? Z tragedią mieszkańców w latach 1941-1944.Setki tysiecy ludzi zmarło z głodu,ran i chorób.W tej tragedii miał zresztą duży udział,,legniczanin'' Erich von Manstein-stary,paskudny hitlerowiec.Zaciekawiłem sie wiec o czym rzekomo,,kultowy'' zespół śpiewa? <br />
<br />
Piosenka nr 1 ,, Leningrad - Нет, и ещё раз нет''<br />
Cytuję refren:<br />
Ch**,Ch**,Ch** x8<br />
<br />
Piosenka nr 2 ,,Turboboy''<br />
Refren:<br />
Turbo-boy,turbo-boy,ch** ze mną,ch** z tobą.<br />
<br />
Piosenka nr.3 ,, Leningrad - Ласточка''<br />
,,Przepiękny'' i ,,głęboki '' tekst <br />
Zacytuję tylko zwrotkę:<br />
Ty chcesz miłości ,choć wy***** cię<br />
<br />
Powiem tak-jeżeli to jest wysoka rosyjska kultura to chyba nie chcę wiedzieć jak wygląda niska.<br />
Kto jest na tyle szurnięty żeby zaprosić do Legnicy zespół pijackich kloszardów? Wokalistą zespołu <br />
jest  Siergiej ,,Sznur'' Szczurow.Żle dobrał pseudonim-powinien nazwać się ,,Szczur'' Jest to bowiem <br />
kultura rynsztokowa,na którą  szkoda nawet splunąć.Obrońcy ,,Szczura'' piszą jakim to jest wielkim i niezależnym artystą,który przez wulgarne teksty walczy z dzisiejszą Rosją bla bla bla.Jakie to szczęście ,że <br />
Jacek Kaczmarski nie poszedł tą sciezką wulgarności antyreżimowej..Otrzymalibyśmy bowiem zapewne takie ,,Mury'':<br />
A mury runą ch**.ch** runą w ch**<br />
Jedno jest pewne-bolszewicy wracają.Tym razem nie w taczankach czy czołgach .Wracają znacznie grożniejsi -propagując rozwiązły  narkotyko-alkoholowy styl życia.Słyszałem kiedyś od pewnej duchowej persony ,ze kto walczy z bolszewizmem ma wielką zasługę w Niebosach.Bolszewicy bowiem swymi pijackimi wrzaskami i barbarzyństwem zakłócają spokój duszom świętych a i na ziemi zieją zniszczenia niesamowite.Podwójna więc jest to zasługa.Mam wiec nadzieję,ze artykuł ten pomoże mi kiedyś na górze-albo przynajmniej pokaże  prawdziwą twarz bolszewickich  ,artystów'' <br />
<br />
<br />
Ps.<br />
A z Liegnitz ten artykuł też ma wiele wspólnego.Ludzie którzy nasiąkną rynsztokową kulturą historia Liegnitz się nie zainteresują... Będą zbyt zajęci alkoholem,narkotykami i chorobami wenerycznymi.Ich styl życia zniszczy wiele zabytków i kamienic.Zresztą już  powoli niszczy...<br />
<br />
Ps.1<br />
Miałem kiedyż dobrego znajomego.Dziś nawet nie wiem czy żyje.Może wegetuje niczym warzywo.Co go zjadło? Narkotyki.Ilu legniczan stoczy się przez Siergieja ,,Szczura'' Sznurowa? Bo dla mnie nawet jedna ofiara to o wiele za dużo.<br />
<br />
Ps.2<br />
Jest tyle wspaniałej rosyjskiej  i wschodniej kultury.Dostojewski,Czajkowski,folkor.1000 razy bardziej wolałbym od ,,Leningradu'' zobaczyć w Legnicy coś takiego:<br />
[<a href="http://www.youtube.com/watch?v=ALzZ69HLXuY"  rel="nofollow">www.youtube.com</a>]<br />
Dlaczego zamiast wyższej kultury dostaję jako legniczanin bolszewicki zespół? Za co?<br />
<br />
Ps.3<br />
Nazwa ,,zespołu'' jest idiotyczna.Lenin był zbrodniarzem,równie złym jak Hitler..Jak wyglądałby dziś w Austrii zespół ,,Hitler-land''?Na szczęscie nikt w Austrii nie jest na tyle głupi żeby nazywać zespoły imieninami zbrodniarzy.<br />
Marszałek zapewne przewraca się w grobie.]]></description>
            <dc:creator>Anonimowy użytkownik</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sat, 05 Oct 2013 21:40:10 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3549,3549#msg-3549</guid>
            <title>Medal Gugali 1927 Legnitz (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3549,3549#msg-3549</link>
            <description><![CDATA[ Witam , mam prosbe do was miejscowych . Moglibyscie mi powiedziec cos wiecej o tym medalu ? wyczytałem u was ze w Legnicy w 1927 roku miala miejsce wystawa . Oto pamiatka z tej wystawy ale jakis wiekszych informacji nie moge sie doczytac o tym medalu . Czy był to jakis powszechni medal czy raczej jest unikatem ?]]></description>
            <dc:creator>momek75</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Tue, 10 Sep 2013 19:19:34 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3394,3394#msg-3394</guid>
            <title>Śmierć Kartuz (34 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3394,3394#msg-3394</link>
            <description><![CDATA[ Kartuzy-jedna z najciekawszych dzielnic miasta.Nie lubię zwyczajowej nazwy ,,Zakaczawie'' Kojarzy mi się jakoś patologicznie-brudne bramy,pijacy,rudery i pustostany.A przecież Kartuzy są jedną z najbardziej oryginalnych dzielnic( albo były).Niedługo dzielnicy stuknie 600 lat istnienia i bardzo wątpię czy będzie to okazja do świętowania.W chwili obecnej maszyny burzą dwie kamienice na Kartuskiej.<br />
Kilka miesięcy temu byłem świadkiem ostatecznego końca mleczarni.Z tego co wiem dawne kino,,Kolejarz'' jest przeznaczone do rozbiórki.Rozsypuje się budynek dawnej niemieckiej tajnej policji na Daszyńskiego-piękna modernistyczna perła.Zdaje się,ze na miejscu dzisiejszego ,,Netto'' kiedyś mieściła się jakaś fabryka-nie wiem kiedy została zniszczona i co produkowała.Nie widzę żadnej siły ludzkiej która potrafiłaby powstrzymać dekapitalizację kamienic mieszkalnych.Spróbuję wrzucić to co zniknęło i to co zniknie niebawem.Jak zwykle nie mam czasu i dysponuję przedpotopowym aparatem.Moze coś z tego wyjdzie-choć jak to mówią dobrymi chęciami Urząd Miasta  jest wybrukowany.<br />
<br />
Burzone obecnie kamienice na Kartuskiej 29 i 31.]]></description>
            <dc:creator>Anonimowy użytkownik</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sat, 17 Dec 2016 09:43:56 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3372,3372#msg-3372</guid>
            <title>Pogoda w Legnicy (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3372,3372#msg-3372</link>
            <description><![CDATA[ Podobnie jak dziś Legnica uchodziła za najcieplejsze miasto w Polsce i Liegnitz była uważana za jedno z najcieplejszych miast Niemiec .Czy zachowały się z ksiegi z zapiskami meteorologicznymi ? jesli tak to prosiłbym o podanie jakie były temperatury ? <br />
<br />
pozdrawiam]]></description>
            <dc:creator>danwis</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sun, 04 Aug 2013 10:10:32 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3369,3369#msg-3369</guid>
            <title>Legnica a Powstanie Warszawskie (22 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3369,3369#msg-3369</link>
            <description><![CDATA[ Zdjęcie przedstawia symboliczną mogiłę żołnierz Armii Krajowej w Legnicy.Tak oto stutysięczne miasto uczciło pamięć bezprzykładnej tragedii Miasta Warszawy.Wstyd i hańba dla władz lokalnych,stowarzyszeń i obywateli Legnicy.<br />
<br />
Legnica a Powstanie Warszawskie<br />
<br />
Co wspólnego ma Legnica z Powstaniem Warszawskim?<br />
Wbrew pozorom bardzo wiele.A właściwiej BARDZO WIELE.<br />
Zastanawiam się czy portal kiedykolwiek pokaże ludziom dlaczego niemiecka Liegnitz zmieniła się w polską Lignicę,a póżniej Legnicę.Jak na razie ani widu ani słychu na ten temat.<br />
Natomiast to co wymyślił Wojewoda to co najmniej epicentrum absurdu (oficjalny komunikat):<br />
W czwartek (1 sierpnia), na terenie Legnicy przeprowadzony zostanie trening systemu ostrzegania i alarmowania mieszkańców, zgodnie z poleceniem Wojewody Dolnośląskiego. Uruchomione zostaną syreny alarmowe, które wyemitują od godz. 17:00 do godz.17:03 sygnału „ogłoszenie alarmu” (modulowany dźwięk syreny).<br />
Będzie to jednocześnie upamiętnienie godziny „W&quot; i 69 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.<br />
Zaiste wspaniałe upamiętnienie dla Powstańców! Pośmiertnie zostali włączeni w trening systemu ostrzegania! Brawo urzędasy!<br />
Wspaniała lekcja patriotyzmu-palce lizać.Proponuję podpiąć także obchody bitwy pod Grunwaldem do reklamy Gilette,<br />
a  3 MAJA obchodzić razem z Lidlem.Nie ma nic piękniejszego niż lokalne  inicjatywy.Zresztą to karygodne podejście także dla bezpieczeństwa Dolnego Sląska:<br />
Wyobrażcie sobie Państwo ,ze wczoraj na Dolny Śląsk miałby spaść nagle gigantyczny grad.Wojewoda puści syrenę np. o 14.00 a ludność będzie przekonana,ze to hołd  dla Powstańców!Jak można tak idiotycznie podchodzić do kwestii bezpieczeństwa-nie mam pojęcia.Nie lepszy jest profil facebookowy Legnicy:<br />
1 sierpnia polecają akcję Piaskownica 2013! <br />
Zamiast upamiętnić bezprzykładną tragedię Miasta 69 lat temu,proponuje się ludziom  babranie w piasku.Dowodzi to niewątpliwie  ,ze legnickie  urzędasy mają piasek zamiast mózgów.<br />
Byłem w Warszawie raz w życiu.Warszawa jest brzydka-tak głosi stereotyp a ja bardzo lubię weryfikować stereotypy.<br />
I rzeczywiście możnaby powiedzieć,że Warszawa jest brzydka.<br />
Dziwna jednak jest ta brzydota-o wiele piękniejsza od piękna Pragi czy Osla.Czemu? Bo Praga i Oslo to kolaboracja z nazistami a Warszawa to bunt wolności.To nie Powstańców wina,ze Stalin zatrzymał sowieckie czołgi na przedmieściach Warszawy.O Powstaniu opowiadać jednak nie będę.Wszelkim krytykom Powstania polecam niemieckie okupacyjne akty prawne z tamtego okresu.Naziści mieli bardzo ciekawe poczucie,,sprawiedliwości'' -prawie za każde wykroczenie kara śmierci.Jak Warszawa miała nie wybuchnąć po 5 latach-o tym rozmaici ,,intelektualiści'' nie zwykli się zastanawiać.<br />
Dziwi mnie natomiast inna rzecz-ot jest bliziutko ŚWIATOWY ZWIĄZEK ŻOŁNIERZY ARMII KRAJOWEJ OBWÓD LEGNICA.Czy ktoś z Portalu nie mógł podejść? Poprosić o wywiad? Moze żyje ktoś, kto ma fascynującą historię do opowiedzenia? Ludzie nie są nieśmiertelni...<br />
Czy historia Legnicy to tylko sami Niemcy?<br />
Ja nie mam nic przeciwko Mattheusowi.Żył sobie w Liegnitz-fajnie,super.Czy jest coś dziwnego jednak w tym,ze na portalu o historii Legnicy chciałbym poczytać coś o Historii Legnicy? Bo jeśli AK nie jest częścią historii miasta ,to ja już zupełnie nie wiem co jest historią miasta.<br />
Wrzucę tekst jutro czyli 02.08 ,uznając,ze  portal do 24.00 ma czas na jakąś inicjatywę.Mając taki piękny portal można zrobić siłę dobrego.Masę rzeczy -wywiad z Akowcem,pokazać na Facebooku pamiątkową tablicę na cmentarzu legnickim ,zapalić wirtualny znicz Powstańcóm.<br />
I żeby nie było -wiadomo,ze na barki dwóch porządnych osób i osoby  nie można zrzucać  całej historii miasta.Ale skoro znajduje się miejsce dla jakiś blaszek z Liegnitz to może także znaleźć się dla legnickiego AK? Nawet symbolicznie....<br />
<br />
Ps.coś mi się zdaję,że znowu oberwę za polski ,,nacjonalizm'' <br />
<br />
<br />
Wróciłem(02.08.13) <br />
Nie wiem czy naprawdę nie będzie to ostatni mój post na tym forum.Miałem nadzieję na trochę inny portal.Wybuch Powstania w Getcie Warszawskim portal uczcił sprzątaniem cmentarza żydowskiego w Legnicy.I bardzo pięknie.Wybuch Powstania Warszawskiego portal uczcił niczym -no chyba,że serią pocztóweczek z gigantycznymi ogórkami.Byłem wczoraj na cmentarzu-pusto.Zniczy brak.A przecież mając taki portal można zrobić tyle dobrego dla Legnicy.Portal może mnie za to znienawidzić ,ale nie podoba mi się tor jakim portal pojechał.Chciałbym trochę więcej Legnicy w Liegnitz.pl.Bo jak na razie -pusto... <br />
<br />
Chcoiaż mój post to chyba stukanie głową o mur.Skoro w zakładce ,,o nas''<br />
pisze  Nie interesuje nas jej narodowa czy państwowa przynależność-  <br />
to po co portalowi pamięć o Powstaniu? Natomiast gdyby jeden z katów Warszawy urodziłby się w Liegnitz niewątpliwie znalazłby ładne miejsce na portalu dołączajac do panów Mansteinów,Hothów,Elsnerów i Charbonierów.<br />
Wydawałoby się się,że w Europie miotanej dziś kryzysem gospodarczym,w której hurtowo odradzają się partie nacjonalistyczne i komunistyczne(Rosja,Grecja) tym bardziej powinno się pisać historię antytotalitarną.W Legnicy natomiast niepodzielnie króluje Pan Wariatuńcio który w ramach ,,europejskości'' bawi się historyczną gumką do mazania ,na każdym kroku wybielając komunistyczne zbrodnie bądż je zaniżając.<br />
Komuniści zniszczyli zresztą nawet te ukochane przez portal ogórki bo zamarzył im się w Legnicy przemysł ciężki.Ale o o tym ani mru mru-bo to temat tabu.<br />
Nie jestem bezkrytycznym fanem polskości-nie wiem wiec dlaczego miałbym stać się bezkrytycznym fanem niemieckości.]]></description>
            <dc:creator>Anonimowy użytkownik</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Thu, 12 Sep 2013 15:16:47 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3315,3315#msg-3315</guid>
            <title>Programy historyczne o Legnicy (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3315,3315#msg-3315</link>
            <description><![CDATA[ Obywatele! Pomyślałem sobie,ze skoro istnieje bibliografia<br />
przydałby się także zbiór filmów o Legnicy.Oczywiscie historycznych albo popularyzatorskich.Wszystko w jednym miejscu,bez diaspory.Nic bowiem nie przemawia tak do wyobraźni jak ruchomy obraz.A więc:<br />
<br />
Genialne wspomnienia legnickich Żydów:<br />
[<a href="http://www.tvp.pl/wroclaw/spoleczne/moj-pierwszy-dzien/wideo/20122012/9491480"  rel="nofollow">www.tvp.pl</a>]<br />
<br />
Wspomnienia pana Jurgena Gretschela,legniczaniana(łączone z innymi wspomnieniami):<br />
[<a href="http://www.tvp.pl/wroclaw/spoleczne/moj-pierwszy-dzien/wideo/18102012/8843091"  rel="nofollow">www.tvp.pl</a>]<br />
<br />
Chyba pierwszy film o Legnicy.Błąd w opisie-powinno być Legnica 1945,1946,1947-bo to zlepek z różnych lat.<br />
 [<a href="http://www.youtube.com/watch?v=KQSl2RbKxcQ"  rel="nofollow">www.youtube.com</a>]<br />
<br />
Film o produkcji pianin z 1949:<br />
[<a href="http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/4942"  rel="nofollow">www.repozytorium.fn.org.pl</a>]<br />
<br />
Jak w Legnicy traktory naprawiano(bez dzwięku)<br />
[<a href="http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/5441"  rel="nofollow">www.repozytorium.fn.org.pl</a>]<br />
<br />
Legnica w 1945 roku(0,32-0,45 minuty filmu)<br />
[<a href="http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/4516"  rel="nofollow">www.repozytorium.fn.org.pl</a>]<br />
<br />
Wielka Legnica.Miejsce z historią:<br />
[<a href="http://vod.tvp.pl/audycje/historia/miejsce-z-historia/wideo/wielka-legnica/3612363"  rel="nofollow">vod.tvp.pl</a>]<br />
<br />
Legnica 16 lat po wojnie:<br />
[<a href="http://www.kronikarp.pl/szukaj,13598,tag-689885,strona-2"  rel="nofollow">www.kronikarp.pl</a>]<br />
<br />
Miłego oglądania!<br />
<br />
Jest też trochę filmów o wojskach radzieckich ale nie chce mi się ich szukać.Jest też program Kowalski i nieuk Schmidt,nie wrzucam go z powodu ignorancji historycznej niemieckiego prowadzącego.Nie rozumie on lokalnej historii i wygaduje jakiś manipulacje.Za co on dostaje pieniądze-i to nasze publiczne?To jakiś skandal.<br />
<br />
(Może ktoś zna jeszcze jakieś filmy? Im więcej tym lepiej)<br />
<br />
Ps.<br />
Znów straciłem godzinę życia.Zauważyłem ,że nie mogę nic napisać bez popadania w nieznośnie moralizatorski ton.Gdybym zaczął Was denerwować dajcie znać.Nie chcę  zachowywać się  jak legnickie dziennikarskie ,,święte krowy'' którym wydaje się,że co najmniej ratują świat swoimi głupimi artykułami .]]></description>
            <dc:creator>Anonimowy użytkownik</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Tue, 09 Jul 2013 09:44:24 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3258,3258#msg-3258</guid>
            <title>,,Zrabowane miasto'' Grabież Legnicy w latach 1945-1947 (21 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3258,3258#msg-3258</link>
            <description><![CDATA[ <b>,,Zrabowane miasto''</b><br />
                                                  <b>Grabież Legnicy w latach 1945-1947</b><br />
<br />
Historia Legnicy wiąże się nierozerwalnie z dziejami III Rzeszy i ZSSR.Na próżno byłoby szukać lepszego przykładu tak śmiertelnie intymnych splotów i uwikłań dwóch zbrodniczych totalitaryzmów.Odcisnęły one <br />
niezatarte piętno na historii miasta,ze skutkami widocznymi do dnia dzisiejszego.<br />
Podczas okresu nazistowskiego Legnica stała się miastem garnizonowym.Wybudowano sześć  nowoczesnych kompleksów koszarowych  oraz lotnisko wojskowe.Narodowi socjaliści stworzyli także autostradę łączące Breslau(Wrocław) z Berlinem.W Lasku Żłotoryjskim powstał szpital będący jednym z najnowocześniejszych w ówczesnych Niemczech.Na ulicy Grabskiego (Bitschenstraße)<br />
   zbudowano monumentalny Haus der Wehrmacht,bedący siedzibą dowództwa 18.Dywizji Piechoty.W  lutym 1945  wszystkie te budynki  zostały zajęte przez Armią Czerwoną (wyjątek stanowi jeden kompleks wojskowy przekazany KBW).Sowieci przejęli także wszystkie szpitale,zakłady dla głuchoniemych i upośledzonych umysłowo,dwa budynki służace opiece społecznej ,pieć szkoł podstawowych i średnich, dziesiątki budynków użyteczności publicznej(teatr,Stary Ratusz,gmach sądu z więzieniem,Akademię Rycerską) oraz ponad 470 budynków mieszkalnych.Przez pewien okres Legnica była  tymczasową siedzibę wojewody dolnośląskiego oraz większości urzędów wojewódzkich.. W lipcu 1945 r. wybrana została  na siedzibę Północnej Grupy Wojsk Armii Czerwonej. Sowiecki marszałek Rokossowski zażądał przeniesienia wszystkich urzędów oraz ludności polskiej do wydzielonej dzielnicy na przedmieściach. <br />
Na przeprowadzkę dano 24 godziny, raport Wojewódzkiego UB donosił: &quot;Przesiedlenie to przypominało pewne momenty z okresu okupacji niemieckiej, a stosowane do ludności żydowskiej przy wysiedleniach względnie organizowaniach getta&quot;. Władze sowieckie brutalnie zajmowały mieszkania, pozwalano zabrać tylko bagaż podręczny. Kilka tysięcy ludzi koczowało pod gołym niebem. <br />
Wypadki legnickie spowodowały dużą falę ucieczek osadników z ziem zachodnich, a plotka krążąca po całym kraju wyolbrzymiła je do rozmiarów rzezi ludności polskiej przez Sowietów. Kiedy na jesieni pozwolono na ponowne zasiedlanie miasta przez Polaków, większość obiektów użyteczności publicznej była zajęta przez wojskowe władze sowieckie. Do końca lat czterdziestych w zarządzie radzieckim pozostawał park miejski, a ludność polska za wstęp do niego musiała płacić. Do swojej wyłącznej dyspozycji wojska radzieckie przejęły około 1200 różnych obiektów,co stanowiło około 30% przedwojennej zabudowy miasta.Na ogólną powierzchnię 56 km²-Rosjanie zajęli 17 km². Polacy mogli tam wejść tylko za okazaniem specjalnej przepustki; była ona z reguły dostępna jedynie dla przedstawicieli władz. Obszar radziecki był ściśle izolowany od reszty miasta i miał w pełni rozwiniętą autonomiczną infrastrukturę, obejmującą odrębną sieć elektryczną, sklepy, restauracje, przedszkola oraz miejsca rozrywki, a także stację radiową i telewizyjną.Na przejęcie większości tych obiektów administracji polskiej przyszło czekać prawie pół wieku.<br />
<br />
 Praca niniejsza jest próba uzupełnienia luki we współczesnej legnickiej historiografii.Prowadzona po wojnie stalinowska polityka demontaży urządzeń przemysłowych i infrastruktury na terenach Polski i Niemiec nie ominęła również Legnicy. Majątek będący owocem pracy pokoleń został wyrwany Legnicy pod pozorem <br />
reparacji wojennych ZSSR.Łupem Armii Czerwonej padły fabryki,zakłady<br />
przemysłowe,magazyny,spichlerze,przedsiębiorstwa miejskie.Czerwonoarmiści plądrowali szpitale,muzea,biblioteki,majątki ziemskie  a także domy i mieszkania. Do tego dochodziły umyślne zniszczenia -podpalano całe kwartały zabudowy mieszkalnej.Grasujące pijane grupy wojskowe wzniecały pożary nie tylko przypadkowo, lecz także po zrabowaniu cenniejszych rzeczy celowo oblewały budynki benzyną i podpalały. Żołnierze Armii Czerwonej podpalili zamek, szereg budynków w śródmieściu, a także muzeum i dawne seminarium duchowne jezuitów.Powstałych w ten sposób szkód nie da się już dziś dokładnie oszacować.W okresie PRL-u zniszczenia owe przypisywano działaniom wojennym.<br />
Zarówno żołnierze jak i oficerowie masowo grabili dobra luksusowe i artykuły codziennego użytku.<br />
Niewątpliwie największym problemem w pierwszych latach powojennych na Dolnym Śląsku był stan bezpieczeństwa, a właściwie jego brak Masowym zjawiskiem były morderstwa i rabunki ludności cywilnej.Problem ten nie dotyczył jednak tylko ludności  niemieckiej.Jak wspomina legnicki pionier Modest Stelmach:<br />
,,poważnym problemem była sprawa bezpieczeństwa,szczególnie w nocy,gdyż grasowały wtedy po mieście bandy uzbrojonych rabusiów,składające się przeważnie z maruderów Rosjan,a także z Polaków,udających Rosjan.Gdy tylko nastał zmrok,słychać było strzelaninę oraz krzyki ,,ratunku'',,,hilfe''.Strzelaniny wybuchały zresztą i w dzień.''<br />
Ówczesny prezydent Legnicy Karol Myrek pisał w sierpniu 1945:<br />
,,Stosunek ludności polskiej do Armii Czerwonej jest kompletnie negatywany.Ludność jest podrażniona stałymi i to nawet w biały dzień gwałtami,napadami rabunkami na stałych mieszkańców Lignicy jak i na przybywających z głębi kraju oraz powracających z Zachodu''<br />
<br />
Lista obiektów poddanych szabrowi lub dewastacji (bądź  ich próbom)   <br />
                                                                <b>Zakłady miejskie</b><br />
1)Gazownia Miejska (Städtische Gaswerk Liegnitz)- W 1945  gazownia została zajęta przez wojska radzieckie, przekazanie stronie polskie nastąpiło w styczniu 1947.Brak danych autora o demontażach bądź skali dewastacji.<br />
2) Zakłady Energetyczne (Electritäts-Werke Liegnitz).Sowieci zdemontowali dwa spośród trzech generatorów(pozostał najmniejszy.Zdewastowane zakłady przekazano administracji polskiej w 1947 roku. <br />
3) Wodociągi Miejskie w Legnicy (Die Städtischen Wasserwerke Liegnitz).W 1945 zajęte przez wojska radzieckie,przekazane stronie polskiej  1 kwietnia 1947. Brak danych autora o demontażach bądź skali dewastacji.<br />
4) Rzeźnia Miejska w Legnicy (Der Städtische Schlachthof Liegnitz).Zajęta w 1945 przez Armię Czerwoną.<br />
Data przekazania obiektów stronie polskiej nieznana autorowi.Brak danych autora o skali ewentualnych demontaży.<br />
<br />
<br />
                                                              <b>Szpitale</b><br />
Większość żołnierzy radzieckich trafiało do Legnicy z ranami frontowymi bądź cierpiąc na wskutek wojennych dolegliwości.Istnieje jednak również pewien istotny aspekt-choroby weneryczne.Szacuje się,ze czerwonoarmisci podczas wojny zgwałcili około 2 mln niemieckich kobiet.Niemożliwe jest dziś ustalenie w jakim stopniu proceder ten dotknęł niemieckich legniczan.<br />
Armia Czerwona zajęła od razu wszystkie poniemieckie szpitale. Na przykład przy ul. Jaworzyńskiej mieścił się radziecki szpital weneryczny. Polscy urzędnicy dokonujący oceny zniszczeń nie mieli tam wstępu. Podobnie  działo się z placówką przy pl. Klasztornym (obecnie gmach I LO). Oba obiekty zdaniem polskiej administracji nie były zniszczone,konieczne były tam tylko drobne naprawy. Dopiero na początku<br />
stycznia 1947 roku dyrekcja I Miejskiego Szpitala szykowała się do przejęcia od Rosjan budynku przy Jaworzyńskiej. Gmach musiał być potem dostosowany do wymagań szpitala ginekologiczno-<br />
-położniczego. Dlatego polskie władze musiały lokować placówki służby zdrowia<br />
w budynkach, które się do tego nie nadawały – tak oceniał sytuację Janusz Kertyński, pierwszy kierownik Referatu Zdrowia Publicznego Zarządu Miejskiego w Legnicy, który przyjechał do miasta<br />
już 4 maja. W lutym 1945 roku Rosjanie zajęli prywatną klinikę ginekologiczną<br />
i urządzili tam szpital dla rannych żołnierzy. Przed wojną właścicielem był dr Schädel, mieszkał w willi przy dawnej ul. Łukasińskiego (obecnie siedziba Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej). Wówczas klinika należała do jednej z najbardziej renomowanych placówek tego typu. Brakowało środków opatrunkowych, dlatego Rosjanie zabrali ze wszystkich okolicznych kamienic białą pościel. Podarta w długie pasy służyła jako bandaże. DodatkowoRosjanie zgromadzili na pobliskim podwórku niemal wszystkie kotły z pralni znajdujących się w piwnicach kamienic przy ul. H. Sawickiej i Reymonta, ustawili je na cegłach na podwórku za kliniką i gotowali w nich bandaże, potem ok. 50 praczek Niemek przy pomocy tarek i szczotek prało zakrwawione bandaże, następnie były suszone, prasowane i ponownie używane do opatrywania ran. <br />
<br />
                                                            <b>Obiekty sakralne</b><br />
<br />
Gehenna, jaką przeżyło miasto po wkroczeniu Armii Radzieckiej nie oszczędziła także kościołów legnickich, zwłaszcza katolickich(z racji bogatszego wyposażenia niż protestanckie świątynie). Słynne inicjowane przez czerwonoarmistów podpalania, nazywane przez legniczan Freudenfeuer /ogniowe wiwaty/, dotknęły także kościoły.<br />
1) Kościół Świętej Trójcy ((Dreifaltigkeitskirche)<br />
Ocalony przed spaleniem bądź całkowitą dewastacją przez ówczesnego  proboszcza ks. Johannesa Smacznego.Duchowny ten na terenie tzw. Zakaczawia sprawował zaraz po wojnie opiekę duszpasterską nie tylko nad katolikami niemieckimi, ale również nad coraz liczniej przybywającymi do miasta Polakami.<br />
2) Kościół św. Jana Chrzciciela (Johanneskirche)<br />
Uratowany przed spaleniem przez grupę francuskich robotników przymusowych.Ugasili oni pożar podłożony przez żołnierzy radzieckich na parterze i drugim piętrze budynków poklasztornych,przylegających bezpośrednio do kościoła.<br />
<br />
<br />
<br />
                                                             <b>Obiekty kulturalne</b><br />
1.Akademia Rycerska(Ritterakademie).<br />
Rosjanie zajęli Akademię Rycerską (wraz z bogatym wyposażeniem) i urządzili w jej wnętrzach magazyn żywności oraz zakłady szewskie i krawieckie.Intensywna eksploatacja i brak prac remontowych doprowadziły do dewastacji budynku. Gdy w 1978 roku gmach akademii przejęły władze polskie, okazało się, że część stropów została przebita, dziury służyły za wychodki - w pomieszczeniach niżej przez lata gromadziły się niesprzątane fekalia. <br />
<br />
2.Teatr Miejski (Stadttheater).<br />
Szaber wyposażenia tak wspomina Hans Joachim Henske:<br />
,,Budynek został bezsensownie zdemolowany czym niewątpliwie miała armia radziecka.Siedzenia,oświetlenia,kurtyny,kostiumy,rekwizyty,wszystko co nie było trwale przytwierdzone,łącznie z kurtyną,wyniesiono i wywieziono.Z początkiem roku 1946,który był dla Rosjan ,,rokiem kultury'',komendantura zdecydowała się na nowo uruchomić i prowadzić teatr pod radzieckim kierownictwem.Stan,w jakim znajdowały się wszystkie pomieszczenia,włączywszy scenę,mógł ocenić tylko ten,kto brał udział w owym czyszczeniu i naprawie.Całymi dniami ciężarówki odwoziły połamane części mebli,pogruchotane sprzęty i stosy papieru,zanim w ogóle można było rozpocząć właściwe prace przy wyposażeniu.Całą statystyka urzędu miasta leżała rozrzucona po pokojach''<br />
<br />
3. Muzeum Dolnośląskie (Das Niederschlesische Museum)<br />
W 1945 roku po wkroczeniu do Legnicy oddziałów Armii Czerwonej budynek muzeum wraz z magazynami i wyposażeniem kompletnie spłonął, a jego zbiory uległy całkowitemu zniszczeniu, dewastacji lub rozproszeniu.<br />
<br />
                                                                  <b>Obiekty przemysłowe</b><br />
1) Fabryka maszyn Seilera (Seilers Maschinenfabrik). W latach trzydziestych XX wieku firma reklamowała się jako się jako największa w Niemczech fabryka magli.Po zakończeniu II wojny światowej została doszczętnie zniszczona przez żołnierzy Armii Czerwonej.<br />
<br />
2) Browar komunalny(Brau-Commune Liegnitz).Składał się z budynków gorzelni oraz budynku magazynowego i biurowego.Po zakończeniu działań wojennych został poważnie zniszczony.<br />
<br />
3) Fabryka  Telefunken na Bahnhofstrasse (Dawne zakłady dziewiarskie Milana).W okresie wojny Niemcy produkowali tam lampy radiowe dla potrzeb wojska.Jak wspomina Z.Niebudek:<br />
,,nie udało się obronić przed wywozem do ZSRR urządzeń z fabryki osprzętu i lamp radiowych przy ulicy Dworcowej''<br />
<br />
<br />
                                                                   <b>Infrastruktura kolejowa</b> <br />
1)Dworzec(Bahnhof).Przekazany administracji polskiej 14 sierpnia 1945.<br />
Po 08.07.1945 roku Rosjanie zdemontowali jeden(z dwóch istniejących) tor na odcinku Legnica - Jaworzyna Śląska oraz  w bliżej nieokreślonym czasie tor(również jeden z dwóch) linii Kamieniec Ząbkowicki-Legnica-Gubin.<br />
<br />
                                                                    <b>Warsztaty</b><br />
W Legnicy 9 czerwca 1945 było 500 warsztatów.Około 300 znajdowało się w rękach Armii Czerwonej,co stanowi 60% całości ogólnej..Duża część warsztatów zajęta przez stronę polską była wcześniej zdewastowa- na bądż rozszabrowana przez żołnierzy sowieckich.<br />
                                                                     <br />
Obiekty użyteczności publicznej<br />
1)Poczta Główna(Hauptpostamt).Przekazana administracji polskiej  w marcu 1947.Brak danych autora o skali dewastacji.<br />
<br />
                                                              <b>Koszary i magazyny wojskowe</b><br />
Tak wspomina H.Kudoweh:<br />
,,Legnica była miastem garnizonowym,z  ponad 10 jednostkami koszarowymi,przez co stanowiła obfity punkt zaopatrzeniowy(dla Armii Czerownej-przyp.autora).Oznacza to ,że mieściły się tam olbrzymie zapasy żywności.Już same rezerwy masła,kiełbasy i mąki były ogromne!A przede wszystkim kilka milionów litrów <br />
spirytusu.<br />
Z relacji E.Honiga:<br />
,,Jęsli popatrzeć na Liegnitz z maja 1945 roku,to widać przede wszystkim dużą liczbę zrabowanych domów i pustych stajni''<br />
                                                                        <b>Obiekty zabytkowe</b><br />
1)Zamek Piastowski(Piastenschloss). Jeden z najstarszych zamków znajdujących się na terenie Polski.W lutym 1945 roku, zamek uległ pożarowi i zniszczeniu.Do dnia dzisiejszego nie jest wiadome czy pożar został spowodowany działaniami wojennym czy też został spalony w akcie wandalizmu Armii Czerwonej.<br />
Jak wspomina Friedrich Mann <br />
,,Zerknąłem na ulicę przez okienko w dachu:miasto rozświetlał potęzny pożar.Jasnym płomieniem palił się piękny Zamek Piastowki(Mann opisuje wydarzenia z 9 lutego 1945-przyp.autora)<br />
2)Brama Chojnowska(Haynauer Torturm).Spalona po zakończeniu działań wojennych najprawdopodobniej przez żołnierzy sowieckich.<br />
                                                                         <b>Inne</b><br />
1)Restauracja Wzgórze Zwycięstwa(.Siegeshöhe)- Goldberger Straβe 27 (ul. Złotoryjska)Spalona bądź całkowicie zdewastowana przez żołnierzy armii sowieckiej. <br />
2) Sklep obuwniczy Herberta Fiebacha na Frauenstraße 1 (ul. NM Panny)Reklamujący się w latach 30-tych jako największy sklep obuwniczy w Legnicy.Spalony przez żołnierzy sowieckich(według relacji Friedricha Manna).<br />
3)Sklep Purschkego na Wilhelmplatz(pl.Wilsona) według relacji E.Honiga:<br />
zapalił się przy plądrowaniu,z głośnych hukiem pękały zmagazynowane w piwnicy worki z kawą i kakao.<br />
Rosjanie rzucali się na obfite zapasy w sklepach ze spirytualiami i składach piwnicznych.<br />
4)Wydawnictwo H. Krumbhaara-jedno z największych wydawnictw na Śląsku.  Późnym wieczorem 4 sierpnia 1945 roku zakład, splądrowany i opuszczony padł ofiarą płomieni.Demontaż maszyn drukarskich <br />
i spalenie zakładu jest dziełem Armii Czerwonej.<br />
5)Cmentarz(Friedhof).Według relacji jednego z pierwszych polskich osadników żołnierze sowieccy <br />
rozbijali niemieckie grobowce w poszukiwaniu złota i kosztowności.Nie dziwi to autora-działania tego typu są specyficzne dla żołnierzy Armii Czerwonej na tzw,,Ziemiach Odzyskanych''<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
                                                  <b>Relacje świadków</b><br />
1)Dr Franciszek Zywert w swojej książce „Kwiaty wspomnień”, tak pisze o tym czasie: „Legnica, do której trafiłem wraz z grupą polskich emigrantów ze Wschodu, była zagrodzona ze wszystkich stron zaporami, przy których stały w gotowości bojowej posterunki kontrolne. W mieście było pełno wojska radzieckiego. Powiedziano nam, że nie ma tam jeszcze możliwości osiedlenia się, a być może nigdy nie będzie. Urzędowały w niej jakieś namiastki polskich władz, ale wszystkim zarządzała armia radziecka. Zajęła ona całą część zachodnią miasta, wszystkie urzędy i większość domów mieszkalnych. W szkołach i gmachach publicznych urządzono szpitale, do których zwożono rannych z okolicznych frontów. Lżej rannych i obsługę administracyjno-gospodarczą kwaterowano w domach mieszkalnych.Ulubionym zajęciem lżej rannych było włóczenie się po mieście, szabrowanie wszystkiego, co im się spodobało i niszczenie „pogermańskiego” mienia. Nieliczni Polacy, którzy odważyli się tam zamieszkać, musieli liczyć się z tym, że któregoś dnia zastaną rozbite drzwi, czy okna i splądrowane zostanie ich mieszkanie. - Bo to właśnie oni, żołnierze radzieccy są wyzwolicielami tych ziem i wszystko im wolno. A to co ich otacza, jest germańsko-faszystowskie i należy to spalić i zniszczyć.”<br />
<br />
2)Z kolei  ,,nielegalną'' wizytę w willi na  Tarninowie wspomina  Pani M. Magdalena Starzycka:<br />
Ogrom bestialskiego zniszczenia zdumiewał. Nie rozumiałam, kto to zrobił i dlaczego. Zniszczenia wojenne oglądałam w Warszawie, Wrocławiu, ale to były skutki bombowego ataku, a tu? Ściany stały w całości, ale wszystko zostało zdewastowane, wyrwane ze ścian, deptaliśmy po morzu śmieci i gruzu. Dom był elegancki z podłogami z marmuru, szyby wybite, gniazdka wyrwane. Drzwi nieobecne, wyrwane, pozostały uszkodzone framugi. Dlaczego? Po co? Nikt na te pytania nie umiał odpowiedzieć i chyba nie próbowałam ich zadawać. Zresztą wiele takich dewastacji widziałam w domu, w którym zamieszkaliśmy. Dziś wiem, że nawet brama, której było brak, pojechała na wschód, jako złom. Poznaję skutek pewnych działań, a ogrom trwającej wówczas niełatwej i niewidocznej walki pomiędzy cywilnymi polskimi władzami Legnicy a wojskiem radzieckim, zresztą z góry przegranej, toczył się w tajemnicy.Miasto było ogołocone ze wszystkiego, co można było wyrwać i wywieźć.Trwałą  walka o każdy budynek, a jeśli oddany, to kompletnie zdewastowany i nienadający się do eksploatacji. <br />
<br />
3)Pełnomocnik Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, który lustrował Legnicę wiosną 1945 roku, informował Warszawę, że domy były rozbite, a mieszkania rozszabrowane. Opróżniano je z dywanów, mebli, instrumentów muzycznych, zegarów. To wszystko wywożono na stację. Czego nie udało się wywieźć, po prostu niszczono. Rosjanie szukający &quot;skarbów&quot;, demolowali i rozbijali ściany mieszkań, które często podpalali. Także z okazji 1 i 9 maja, kiedy to w mieście zapłonęło 300 ,,pochodni zwycięstwa&quot;.Do zniszczeń przyczyniali się też polscy szabrownicy. <br />
<br />
4)Jan Kurdwanowski wspomina:<br />
Poszukiwanie żywności było koniecznością życiową coraz rzadziej uwieńczoną mizernym sukcesem. Za to szaber obfitował w niezapomniane przeżycia. To bogactwo - którego można było brać, ile się chciało, ale które miało wartość przysłowiowych diamentów na pustyni - wielu ludziom odbierało rozum. Podczas gdy ja i starachowiczanin już po dwóch czy trzech dniach wprowadziliśmy się na Raupachstrasse 33, większość pionierów, oszołomiona i oślepiona nieograniczonymi możliwościami, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca <br />
zamieszkania. Nawet ja, choć z doktorskiej rodziny, chwilami traciłem zdrowy rozsądek na widok tych nagromadzonych przez wieki dóbr, a co dopiero ci biedacy z suteren i lepianek, którzy w życiu niewiele <br />
zaznali poza ciężką pracą i marnym zarobkiem. Ci „bezdomni&quot; sypiali obok stołówki, a dniem chodzili, zwykle po kilku, od willi do willi, nie mogąc podjąć decyzji. Temu nie odpowiadało, że weranda wychodziła na północ; tamtemu, że fortepian był w nieodpowiednim kolorze; okna to za duże, to za małe; żyrandol nie przypadł do gustu; nie takie meble. Czasem dwaj kumple chcieli zamieszkać obok siebie. Jednemu <br />
podobała się willa, drugi nie mógł znaleźć odpowiedniej w pobliżu, więc obaj szli dalej. Nasłuchałem się tych smutnych opowieści przy wieczornej miętówce. Zachodzili ci „bezdomni&quot; do stołówki po <br />
całodziennych poszukiwaniach, utrudzeni, mając w nogach wiele kilometrów i pięter, w stanie pogłębiającej się frustracji. Byli i tacy, którzy znaleźli wymarzony dom, wprowadzili się, a potem znaleźli jeszcze bardziej wymarzony. A było w czym wybierać. W Lignicy mieszkało wielu emerytów, ludzi zamożnych, oficerów, <br />
przemysłowców. Do skromniejszych dzielnic nikt nie zachodził.Szabrem mienia porzuconego zajmowali się chyba wszyscy,nie porzuconego nie było. Typowy szabrownik, z pustym workiem przerzuconym przez plecy, ruszał w drogę po porannej miętówce. Szedł od domu do domu wypatrując najwartościowszych i najlżejszych przedmiotów. Tym wymaganiom najlepiej odpowiadały dwa towary, czółenka do maszyn do szycia i skóra. Potem dopiero szły kryształy, srebro stołowe i cokolwiek, co wyglądało na srebro. Nawidok fotela obciągniętego skórą, szabrownik sięgał po nóż, wycinał połeć skóry i wrzucał do worka. Wydawać by się mogło, że gdy worek wypełnił się, szabrownik powinien wrócić do domu. Wcale nie. Szedł dalej pomimo ciężaru na plecach z nadzieją, że trafi na coś jeszcze lepszego. I trafiał. Skóra na innym fotelu prezentowała się bardziej okazale, więc wycinał nowy połeć, wyrzucał poprzedni. I tak pełny worek zmieniał powoli swą zawartość. Nigdy nie spotkałem tylu osób opukujących ściany w poszukiwaniu ukrytych skarbów. Czasem pruli podejrzane kanapy, materace, pierzyny. Ja sam nabrałem znacznej wprawy w opukiwaniu po prostu z ciekawości, nie wierząc, że cokolwiek znajdę. Sądzę, że ten staż przydał mi się w późniejszych studiach lekarskich.Widywało się ludzkie ekskrementy w najbardziej nietypowych miejscach. Pośrodku łóżka na poduszce, w damskich kapeluszach, w  cylindrach, w kryształowych wazonach. Bardziej cywilizowani wypróżniali się na podłogę. Wody na piętrach nie było, zaledwie sączyła się w piwnicach, więc chodzenie do ubikacji częściowo mijało się z celem. Wydawało mi się to i obrzydliwe, i zabawne. Raz kręcąc się po mniej eleganckiej dzielnicy wszedłem do fabryki. Przez chwilę zdawało mi się, że odkryłem żyłę złota. Szeregami, jak żołnierze na musztrze, stały maszyny do szycia.Rozczarowanie przyszło szybko. Były to elektryczne przędzalki, czy coś w tym rodzaju, a ich duże czółenka nie pasowały do singerowskich maszyn. W bezludnym mieście powinno być obojętne, czy się spało przy otwartych, czy przy zamkniętych drzwiach wejściowych.Przyzwyczajenie jednak sprawiało, że nie tylko je zamykałem, ale barykadowałem kilkoma krzesłami ustawionymi jedno na drugim, a pod poduszkę na wszelki wypadek kładłem żelazny pręt. Wychodząc zatrzaskiwałem drzwi mieszkania. Wracając otwierałem je śrubokrętem lub nożem, uprzednio poluzowawszy w tym celu listwę przy zamku. Zamknięte drzwi naturalnie pobudzały ciekawość. Zdarzało się, gdy już przybyło ludności, że ktoś usiłował je wyważyć. Próby włamania ustawały natychmiast, jak tylko się odezwałem. Czasem byli to nasi, czasem Rosjanie-rekonwalescenci. Raz na dźwięk mego głosu, dwaj żołnierze w szpitalnym odzieniu zjeżdżali po schodach, aż dudniło. Z balkonu widziałem, jak w pośpiechu wypadli na ulicę. Właściwie nie musiało się spać w tym samym domu każdej nocy. Nic nie stało na przeszkodzie codziennej zmianie adresu, czyli powrotu do życia koczowniczego. Co za różnica czy w tym, czy w tamtym łóżku. Zabarykadować drzwi krzesłami, pręt pod poduszką, i człowiek czuł się jak u siebie w domu. Trudno opisać uczucia i myśli, których doznawałem plądrując dziesiątki czy setki mieszkań. Pokoje dziecinne z maleńkimi łóżkami, rozrzucone zabawki, rodzinne fotografie, mundury i ordery, niektóre z ubiegłego, a może i ubiegłych stuleci. Żelazne krzyże za tę i poprzednie wojny, schowane w szufladach i starannie owinięte. Wybierałem się na szaber nie bardzo wiedząc, co brać poza czółenkami maszyn do szycia. Zebrałem ich z dziesięć. Mówiono, że w Polsce zrobi się grube pieniądze, sprzedając je na czarnym rynku. Można było sobie wyobrazić frustracje przyszłych właścicieli maszyn do szycia zamieszkałych w Lignicy, zmuszonych jechać do Kielc, Starachowic i Ostrowca w poszukiwaniu czółenek. Szlifowane kryształy, mieniące się wszelkimi kolorami, zrazu najbardziej przyciągały uwagę. Tyle ich jednak było, że człowiek szybko się z nimi oswoił i już tak nie czarowały. Obrazy - można je było wyjąć z ram, zwinąć w rulon i do worka. Odcyfrowywałem podpisy malarzy z nadzieją, że odnajdę jakieś znane nazwisko. Coś słyszałem o sławnej porcelanie meissenowskiej. Niestety, nie potrafiłem odróżnić jej od zwykłego fajansu. Zresztą i tak by nie przetrzymała podróży w worku. Gromadzenie wartościowych przedmiotów w mieszkaniu nie wiele miało sensu. Przecież ktoś się mógł włamać i zabrać je w czasie, gdy ja sam szabrowałem gdzie indziej. Czasem w centrum miasta widziało się rekonwalescentów. Spacerowali zwykle grupami, co najmniej po dwóch. Oficjalnie w stroju szpitalnym - zwykle w białej koszuli i takich że kalesonach. Niekiedy dla zgrywy przywdziewali części cywilnej garderoby. Głowy ozdabiali cylindrami, melonikami, czapkami studenckich korporacji, tyrolskimi kapelusikami z piórkiem; na nogach bambosze z <br />
pomponami. Podobnie jak my przeszukiwali domy. Z wysokich pięter dla rozrywki wyrzucali przedmioty zbytku: klosze, kryształowe wazony, fajansowe nocniki, które uderzając o asfalt pryskały odłamkami. Leciały krzesła, fotele i co popadło. A gdy wypchnęli z balkonu stary klawikord, jaki to dźwięk ostatni wydał on w zetknięciu z ziemią! Z nadejściem wiosny puste miasto nabrało kolorów życia. Gałęzie pokryły się liśćmi, trawniki pozieleniały. Frontu już nie było słychać. Wkrótce Berlin padł, a Trzecia Rzesza przeszła do historii. Pojawiły się całe zespoły kobiet, które metodycznie przeczesywały dom za domem, zbierając łyżki, noże, widelce. Czasem przy pracy śpiewały chórem swe zawodzące pieśni... o kwitnących jabłoniach i gruszach, o samotnej Katiuszy na brzegu rzeki spowitej mgłą, o kulach świszczących po stepie pod gwiaździstym niebem, o smutku i tęsknocie. Słowa i melodia niosły się pustymi ulicami. <br />
Przypomniało mi się lato spędzone na Białorusi, kobiety przy żniwach też tak śpiewały. Poczułem się zagrożony jako właściciel mieszkania i ukryłem srebro stołowe. Tu i ówdzie podjeżdżały wojskowe ciężarówki, na które ładowano meble. Nowe grupy pionierów zaczęły zjeżdżać do Lignicy. Zrobiło się<br />
ludniej, choć jeszcze nie ciasno. Zaroiło się od cywilów, głównie Polaków i Rosjan powracających tam, skąd ich zabrano. Polacy wędrowali na własną rękę, Rosjanie grupowo. Gdy wehrmacht cofał się, odwrót wojska poprzedzały ogromne stada krów pędzone przez żołnierzy na zachód; od Wołgi, od Dniepru, od Wisły do Reichu. Teraz Rosjanie pędzili stada w kierunku Wołgi. Polacy nie wracali z niewoli z pustymi rękami. Wielkie platformy meblowe zaprzężone w konie sunęły ulicami Lignicy, a na nich maszyny do szycia, rowery, motocykle, pierzyny... Mercedesy,dekawki a obok nich zwykłe chłopskie furmanki wypchane mizerną zdobyczą. Widziało się i samochody ciągnione na wschód przez konie. Maruderzy w mundurach rabowali podróżujących. Jakiś Polak jechał z dwoma kobietami, jedna z nich była jego żoną czy siostrą. <br />
 Nie tylko zabrali mu cały samochód z bagażem, ale i obydwie kobiety. Nie wiedział do kogo zwrócić się w tej sprawie. Każdego dnia słupy dymu wznosiły się ku niebu. Coraz więcej kamienic płonęło. Nikt się tym nie przejmował - tyle ich było. Przeważała opinia, że to szabrownicy przez nieostrożność lub celowo zniecali pożary, bądź też że to Rosjanie rekonwalescenci i cywile. Jeśli ktoś miał żyłkę podpalacza, mógł się wyżyć. Władze zaczęły się organizować. Burmistrzem mianowano łysego czterdziestolatka, wyglądem i sposobem mówienia przypominającego Gomułkę. Wkrótce okazał się on niegodny piastowanego stanowiska. Już po moim wyjeździe z Lignicy aresztowano go za szabrownictwo na wielką skalę. Rządowymi ciężarówkami wywoził mienie poniemieckie do centralnej Polski, <br />
gdzie je spieniężał.<br />
<br />
<br />
                                                         <b>Epilog</b><br />
Skład,druk ,rada redakcyjna,prawa autorskie i tym podobne bzdury-Kosa.Opracowano w dniu 20.06.2013.<br />
To nie jest dobra praca,mam tego pełną świadomość.Na pisanie lepszych nie mam jednak czasu ani ochoty(nie mówiąc o pieniądzach).Jak znajdę chwilę napiszę część drugą.Jest wiele rzeczy zarysowanych bardzo pobieżnie.Nie ma bibliografii,szerszego zarysowania legnickiego przemysłu,przymusowego przesiedlenia ludności niemieckiej w miesiącach marzec-maj 1945  i grabieży przez Sowietów opuszczonych mieszkań itp.Muszę się kiedyś przejść do archiwum i uzupełnić pracę.Może kiedyś...<br />
<br />
Podziękowania dla:<br />
Ś.P.Pana Tadeusza Gumińskiego-za tytaniczne zasługi dla historii Legnicy<br />
Profesora Bogdana Musiała-genialnego sowietologa<br />
Właściciela portalu liegnitz.pl-za całokształt pracy artystyczno-popularyzatorskiej.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
.<br />
.]]></description>
            <dc:creator>Anonimowy użytkownik</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Thu, 13 Oct 2016 23:15:35 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3170,3170#msg-3170</guid>
            <title>Historyczne pogadanki i nie tylko (3 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3170,3170#msg-3170</link>
            <description><![CDATA[ Chyba już najwyższa pora na kolejny wątek,którego i tak nikt nie będzie czytał.Od razu zastrzegam,ze z profesjonalną historią niewiele mam wspólnego.Moje pogadanki historyczne nie mogą być traktowane zbyt serio i nie są wiarygodnym źródłem historycznym.<br />
<br />
Pogadanka nr 1<br />
,,Jak Krzyżacy ocalili Legnicę i Europę''<br />
<br />
Obydwa obrazki przedstawiają bitwę pod Legnicą z roku 1241.I co my tutaj mamy? Starcie mongolsko-krzyżackie.Pierwszy obrazek jest zresztą mocno dramatyczny-bohaterscy Krzyżacy padają pod ciosami pogan.I nie są to bynajmniej obrazki z pierwszego lepszego forum.Podobne zdjęcia zamieszczają znane i szanowane wydawnictwa popularnonaukowe np.Osprey Punblishing. Notabene rozchodzą się one w gigantycznych nakładach,więc siłą rzeczy publikują mocno zniekształcony obraz historyczny.Pytanie pierwsze-czy Krzyżacy brali w bitwie udział? Cholera wie.Długosz informuje nawet o śmierci wielkiego mistrza Poppona von Osterna na polu walki.To bzdura.Poppon musiałby w takim razie zmartwychwstać po bitwie ,ponieważ pojawia się(żywy) w wielu innych dokumentach z epoki.I umiera najprawdopodobniej w 1266 lub 1267.Na pewno w bitwie brali udział templariusze mający posiadłości (na Dolnym Ślasku)które dostali w prezencie od Henryka Brodatego. Zakładając prawdziwość listu czytamy:<br />
W liście z połowy 1241 r. mistrz templariuszy Ponces d’Aubon pisał do króla francuskiego Ludwika IX: <br />
Uświadamiamy Waszą Wysokość, że Tatarzy zniszczyli już i złupili ziemię, która należała do Henryka, księcia polskiego, że zabili księcia tego wraz z mnóstwem panów; 6 braci naszych, 3 rycerzy, 2 zbrojnych i 500 naszych ludzi zginęło, 3 zaś braci dobrze nam znanych zdołało uniknąć zguby. <br />
<br />
Ale jatka.Sprawdza się powiedzenie,ze biednemu zawsze wiatr w oczy.A co z joannitami -kolejnym zakonem rycerskim? <br />
Oni także są mocno podejrzani o udział w tej zabawie.Oni także kręcą się w tych rejonach w owych czasach.<br />
Ale wróćmy do sedna -co z Krzyżakami? Bardzo możliwe,ze pod Legnicą się znaleźli. Byli jednakże tylko małą grupką krzyżowców.<br />
W zadnym wypadku nie mogą być przedstawiani jako siła Mongołom równa.Choć Niemców w tej bitwie rzeczywiście było sporo.<br />
Kopacze złota i górnicy  ze Złotoryi to niemieccy koloniści,nie Polacy jak sądzi wielu ludzi.W każdym bądź razie większość czytelników Osprey Punblishing będzie świecie przekonana,ze Krzyżacy pod Legnicą ocalili Europę przed azjatycką dziczą.<br />
No a przynajmniej bohatersko się poświecili dla zachodniej kultury...]]></description>
            <dc:creator>Anonimowy użytkownik</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sun, 12 May 2013 21:15:59 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3036,3036#msg-3036</guid>
            <title>Było - minęło (43 odpowiedzi)</title>
            <link>http://www.liegnitz.pl/forum/read.php?2,3036,3036#msg-3036</link>
            <description><![CDATA[ Zakładam nowy wątek o śladach historii Miasta, które giną na naszych oczach. Sprowokowała mnie do tego kradzież zabytkowej balustrady z logiem dawnego zakładu (LM) z budynku byłej mleczarni. To, że obiekt jest rozkradany i nikt nie ma mocy by temu zaradzić, wiemy wszyscy. Wiemy też, że w naszym kraju to złodziej jest na prawie. Ale szlag mnie trafia jak menel przy głównej ulicy, w ciągu dnia demontuje wielki metalowy element i ..... nic. Po prostu zamienia go na wino. Mam nadzieję, że się tym winem otruje i psy będą mu sikać na grób. Balustrada była w piątek a dziś rano jej nie ma, a straż miejska (specjalnie z małej litery) stoi pod dworcem i wlepia mandaty za zatrzymywanie się ponad trzy minuty. Tfu.]]></description>
            <dc:creator>Nachfolger</dc:creator>
            <category>Historia miasta</category>
            <pubDate>Sat, 07 Dec 2013 14:57:27 +0100</pubDate>
        </item>
    </channel>
</rss>
